• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Lotnictwo Asada kontratakuje

Niedziela, 2 września 2012 (22:51)

Lotnictwo wojskowe prezydenta Baszara al-Asada, pomimo kilku ataków przeprowadzonych przez rebeliantów, wsparło intensywnie artylerię i czołgi w próbach zdławienia oporu na wielu frontach wojny domowej.

Generalna Komisja Rewolucji Syryjskiej podała do informacji, iż co najmniej 50 osób zostało zabitych w różnych częściach kraju, m.in. w prowincjach Ildib, Hims, Aleppo.

- W samej centralnej prowincji Hama z rąk żołnierzy wojsk rządowych zginęło w niedzielę 21 osób - podały źródła pozarządowe.

Żołnierze prezydenta Baszara al-Asada oddali miasto Harem przy granicy tureckiej oblegane od paru dni przez oddziały Wolnej Armii Syryjskiej, która opanowała pod koniec tygodnia również pobliskie lotnisko wojskowe. Część obrońców miasta broni się jeszcze w miejscowej cytadeli. Rebelianci, którzy zajęli miasto, są celem zaciekłych ataków z powietrza z udziałem samolotów MiG.

W pobliżu pilnie strzeżonych przez posterunki kilku budynków wojskowych w dzielnicy Abu Rumaneh, w samym centrum stolicy, doszło do dwóch wybuchów. Według syryjskiej telewizji, do zamachu doszło w Alei Mahdiego, w pobliżu ruchliwego placu Omejas. Telewizja pokazała miejsce eksplozji, nad którym unosiły się dwie wielkie chmury białego dymu. Podała również, że bilans wczorajszych walk w Syrii to 168 zabitych, w tym 110 osób cywilnych.

Ponadto agencja ANSA poinformowała, że w pobliżu obozu palestyńskich uchodźców na przedmieściach Damaszku eksplodował samochód wypełniony materiałem wybuchowym.

W Mazze, jednej z najelegantszych dzielnic na obrzeżach Damaszku, wojsko zburzyło za pomocą buldożerów pięć budynków i trzy pawilony handlowe. Prawdopodobnie uznało ten rejon za "siedliska terrorystów".

IK, PAP, Reuters