Aborcyjna trauma
Środa, 30 lipca 2014 (19:13)Na tragiczne skutki aborcji dla uwikłanych w nią osób zwraca uwagę dr inż. Antoni Zięba. „Udział w aborcji: trauma na całe życie” – to tytuł najnowszego odcinka wideobloga pro-life.
Aborcja oddziałuje negatywnie także na ludzi, którzy są zaangażowani w jej przeprowadzanie. Antoni Zięba przywołuje sylwetki trzech osób, które były częścią biznesu aborcyjnego, a przez to cierpiały na depresję, zmagały się z wyrzutami sumienia i podejmowały próby samobójcze.
– Słynny amerykański doktor Bernard Nathanson, który nie tylko przyczynił się do legalizacji zbrodni aborcji w Stanach Zjednoczonych, ale przeprowadzał ją w Nowym Jorku, cierpiał przez wiele lat po tym, jak porzucił ten zbrodniczy preceder w 1979 roku. Czuł przytłaczającą winę. Doświadczał, jak to określał, nieprzerwanej czarnej rozpaczy. Rozważał nawet popełnienie samobójstwa. „Leczył” się środkami uspokajającymi, alkoholem, sesjami psychiatrycznymi. Prawdziwe uleczenie przyniosła mu dopiero wiara w Boga. Przystąpił do Kościoła katolickiego i w Chrystusie Miłosiernym odnalazł spokój – mówi dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
Z kolei Nita Witten pracowała w teksańskiej klinice, w której zabijano dzieci nawet sześciomiesięczne. Była wyspecjalizowana w sprzedawaniu aborcji przez telefon. Praca niosąca śmierć dzieciom wpędziła ją w depresję oraz uzależnienie od narkotyków i alkoholu, których nadużywała, by poradzić sobie z tym, co robiła. Kiedy zdecydowała się na aborcję własnego dziecka, wpadła w ciężką depresję i zaczęła mieć myśli samobójcze. W końcu porzuciła aborcyjny biznes i przeszła na stronę życia.
Następnym przykładem jest Katie Spares, była asystentka abortera w klinice w Illinois. Początkowo była zadowolona z tej pracy, ale z czasem zło, w którym brała udział, zaczęło zabijać ją od środka. Zaczęła nadużywać alkoholu i brać narkotyki. Nie była pod tym względem wyjątkiem, inni pracownicy tej kliniki funkcjonowali podobnie jak ona – na narkotykach i alkoholu. Dręczona wyrzutami sumienia i trudnościami rodzinnymi usiłowała odebrać sobie życie. Przeżyła nawrócenie i uzyskała przebaczenie, żałując przed Jezusem za każdą aborcję, w której brała udział.
– Z ciemności depresji, wyrzutów sumienia, cierpienia i problemów psychicznych wspomniani tu byli pracownicy klinik aborcyjnych przeszli na stronę światła, na stronę życia. Doświadczyli uleczenia wewnętrznego i przebaczenia. Dziś są świadkami prawdy, że tylko życie ma przyszłość – mówi dr inż. Antoni Zięba.
Wideoblog można obejrzeć TUTAJ.
Magdalena Pachorek