Prawo Boże prowadzi człowieka
Niedziela, 2 września 2012 (16:35)Drodzy Bracia i Siostry!
Z Liturgii Słowa dzisiejszej niedzieli wyłania się temat Prawa Bożego, jego przykazania: jest to istotny element religii hebrajskiej oraz chrześcijańskiej, który swoją pełną realizację znajduje w miłości (por. Rz 13, 10). Prawo Boże jest Jego Słowem, które prowadzi człowieka na drodze jego życia, wyprowadza go z niewoli egoizmu i wprowadza go do “ziemi” prawdziwej wolności i prawdziwego życia.
Dlatego w Biblii Prawo jest postrzegane nie jako ciężar, jako zniewalające ograniczenie, lecz jako najcenniejszy dar Pana, świadectwo Jego ojcowskiej miłości, Jego pragnienia, aby trwać blisko swojego ludu, aby być jego sprzymierzeńcem i aby pisać wraz z nim historię miłości. Pobożny Izraelita modli się w ten sposób: “Moja rozkosz jest w Twoim prawie, nie zapomnę Twojego słowa. (…) Prowadź mnie ścieżkami Twoich przykazań, ponieważ w nich jest moje szczęście” (Ps 119, 16.35).
W Starym Testamencie, tym, który w imieniu Boga przekazuje Prawo ludowi, jest Mojżesz. On, po długiej wędrówce przez pustynię, u wejścia do Ziemi Obiecanej, ogłasza tymi słowami: “Teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które wam daję, abyście je realizowali, po to, byście żyli i weszli w posiadanie ziemi, którą Pan, Bóg waszych ojców, pragnie wam ofiarować” (Pwt 4, 1).
I tutaj pojawia się problem: gdy lud osiedla się w ziemi i staje się depozytariuszem Prawa, jest kuszony do upatrywania swojego bezpieczeństwa i swojej radości w czymś, co nie jest już Słowem Pana: w dobrach, w sile, w innych “bóstwach”, które w rzeczywistości są złudne, są bożkami. Prawo Boże oczywiście pozostaje, ale nie jest już ono rzeczą najważniejszą, regułą życia; staje się raczej czymś zewnętrznym, przykryciem, podczas gdy życie podąża innymi drogami, według innych zasad, często według egoistycznych indywidualnych lub grupowych interesów.
W ten sposób religia gubi swój autentyczny sens, którym jest żyć w nasłuchiwaniu Boga, by czynić jego wolę, i redukuje się do drugorzędnych zachowań i działań, które zadowalają przede wszystkim potrzeby człowieka, by czuć się w porządku wobec Boga. To jest wielkie ryzyko każdej religii, ryzyko, które spotkał Jezus w swoim czasie, a które może być doświadczane niestety także w chrześcijaństwie. Dlatego słowa Jezusa w dzisiejszej Ewangelii przeciwko uczonym w Piśmie i faryzeuszom powinny dać do myślenia także nam. Jezus czyni swoimi słowa proroka Izajasza: “Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi” (Mk 7, 6-7; cfr Is 29, 13). I konkluduje: “Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji” (Mk 7, 8).
Także Apostoł Jakub w swoim liście mówi o niebezpieczeństwie fałszywej religijności. Pisze do chrześcijan: “Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1, 22). Maryja Dziewica, do której teraz kierujemy naszą modlitwę, niech pomoże nam słuchać z otwartym i szczerym sercem słów Boga, aby kierowała nasze myśli, nasze wybory i nasze działania każdego dnia.
Pozdrowienie w j. włoskim
Kierujemy na końcu nasze pozdrowienia do pielgrzymów języka włoskiego, w sposób szczególny do wiernych przybyłych z Aprilia oraz do młodych z parafii diecezji Verona i Vicenza. Pozdrawiam grupę małżonków, którzy świętują 25-lecie sakramentu małżeństwa. Wszystkim życzę dobrej niedzieli.
tłum. Radio Maryja