• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Zamach na życie

Wtorek, 29 lipca 2014 (18:15)

Z dr. inż. Antonim Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, współorganizatorem Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, rozmawia Marta Milczarska


Profesor Bogdan Chazan nie jest już dyrektorem Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie. Nie pomogły społeczne apele o powstrzymanie decyzji o jego zwolnieniu. Jak Pan ocenia tę sytuację?

- Decyzję prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz oceniam bardzo negatywnie. Zwolnienie z funkcji dyrektora szpitala prof. dr. hab. n. med. Bogdana Chazana de facto za to, że nie chciał zabić i w jakikolwiek sposób współuczestniczyć w zabójstwie ciężko chorego, nienarodzonego dziecka jest czynem budzącym najgłębszy sprzeciw, jest zamachem na gwarantowaną w polskiej Konstytucji i wielu międzynarodowych aktach prawnych wolność sumienia tego wybitnego lekarza. Aborcja to zabójstwo nienarodzonego człowieka, to wykonanie swoistej kary śmierci na absolutnie niewinnym, nienarodzonym dziecku.

Lekarz–aborcjonista w akcie tego zamachu na życie człowieka spełnia rolę kata. Administracyjne zmuszanie lekarzy do pełnienia roli katów, jakiekolwiek karanie lekarzy za to, że nie chcą podejmować się pełnienia tej straszliwej funkcji jest czynem haniebnym. Zlekceważenie licznych apeli, próśb, które kierowane były do prezydent Warszawy o sprawiedliwą ocenę postępowania prof. Bogdana Chazana, dyrektora szpitala, jest niezwykle bolesne i świadczy o wrogiej wobec życia nienarodzonych dzieci postawie prezydent Warszawy.

Decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz - działaczki PO – wpisuje się w cały tragiczny ciąg decyzji Platformy Obywatelskiej wymierzonych w ochronę życia poczętych dzieci: blokowanie w Sejmie RP przyznania wszystkim – bez wyjątku – dzieciom prawa do życia; wspierania głęboko nieetycznej procedury in vitro, w czasie której ginie ponad 90 proc. poczynanych tą metodą dzieci, zamiast etycznej, skutecznej i tańszej naprotechnologii. Jesienią odbędą się wybory samorządowe, mieszkańcy Warszawy będą wybierać nowe władze, nowego prezydenta stolicy. Ufam, że wybiorą prezydenta, który będzie bronił życia każdego człowieka od poczęcia po naturalny kres. Mam nadzieję, że nowy prezydent Warszawy przywróci prof. dr. hab. n. med. Bogdana Chazana na stanowisko dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny.

Jestem przekonany, że ogromna większość mieszkanek Warszawy chce, aby leczyli je uczciwi, szanujący życie lekarze ginekolodzy, a nie zabójcy nienarodzonych dzieci. Jestem także przekonany, że warszawiacy chcą, aby ich żony, siostry czy córki były pod opieką medyczną lekarzy jednoznacznie opowiadających się za ochroną życia człowieka od jego poczęcia. Dodajmy, że ostatecznie sprawa prof. Chazana nie jest formalnie zakończona; profesor odwołał się od decyzji prezydent do sądu pracy.

Jaki, Pana zdaniem, płynie przekaz z decyzji prezydent Gronkiewicz-Waltz o zwolnieniu ze stanowiska człowieka, który w jasny sposób opowiedział się za życiem chorego dziecka?

- Zabójstwo nienarodzonego dziecka w dwa dni po zwolnieniu szlachetnego dyrektora, prof. dr. hab. n. med. Bogdana Chazana to tragedia, to unaocznienie, jaką rolę w tym szpitalu pełnił profesor. Trzeba powiedzieć szerzej: to dowód, jak ważną rolę odgrywają konkretni ludzie, kierujący instytucjami, zespołami współpracowników. Jak wiele zależy od ich postaw etycznych, odwagi i determinacji.

Zaledwie dwa dni po zwolnieniu prof. Bogdana Chazana w Szpitalu Św. Rodziny dokonano aborcji. Co to oznacza? Czy to zwolnienie było celowym działaniem, by zniszczyć najlepszy szpital położniczy w Warszawie?

- Nie sądzę, że zwolnienie prof. dr. hab. n. med. Bogdana Chazana miało na celu zniszczenie kierowanego przez niego szpitala. Sądzę, że chodzi generalnie o zastraszenie lekarzy ginekologów; szczególnie dyrektorów szpitali ginekologiczno-położniczych, ordynatorów oddziałów ginekologii-położnictwa, złamanie ich sumień i uczynienie z nich posłusznych realizatorów zbrodniczych zapisów ustawowych. Mam nadzieję, że całe nasze społeczeństwo stanie solidarnie w obronie prawych sumień lekarzy. W Polsce dobrze pamiętamy, jak zbrodnicze były ustawy i w czasach odległego PRL, i w czasach stanu wojennego.

Nie jest nadużyciem stwierdzenie, że za śmierć tego dziecka odpowiadają wszyscy, który szykanowali prof. Chazana, doprowadzając do jego zwolnienia?

- Tak, współodpowiedzialność – oczywiście w różnym stopniu – za śmierć tego dziecka ponoszą ci, którzy doprowadzili do zwolnienia prof. dr. hab. n. med. Bogdana Chazana. Trzeba powiedzieć przy tej okazji więcej: za śmierć tego dziecka i wszystkich zabijanych nienarodzonych dzieci na podstawie trzech tzw. wyjątków w ustawie chroniącej życie z 7 stycznia 1993 r. ponoszą także odpowiedzialność wszyscy ci parlamentarzyści, którzy od lat blokują ich usunięcie z polskiego prawa. Przypomnijmy, że niecały rok temu – 17 września ubiegłego roku – Sejm RP odrzucił obywatelski projekt przyznania chorym, niepełnosprawnym dzieciom prawa do życia. To posłowie SLD, PO i Ruchu Palikota utrzymali to „prawne” barbarzyństwo, zezwalające na zabicie dziecka przed narodzeniem tylko dlatego, że jest niepełnosprawne czy poważnie chore. Gdyby posłowie zagłosowali uczciwie, to dzisiaj nie byłoby sprawy profesora Chazana.

 Obrona życia dzisiaj to mądre, aktywne uczestnictwo w wyborach samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich oraz wspieranie tylko tych ugrupowań, osób, które opowiadają się za bezwarunkowym prawem do życia dla każdego człowieka od poczęcia po naturalny kres. Trzeba nam przypomnieć słowa świętego Jana Pawła II wypowiedziane 19 czerwca 1983 r. na Jasnej Górze: „Nigdzie indziej Bóg nie uobecnia się we właściwym sobie działaniu wobec człowieka tak radykalnie i nigdzie indziej nie ujawnia się wobec człowieka tak namacalnie, jak w swoim stwórczym działaniu, czyli jako Dawca daru życia ludzkiego.

Stąd stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności″. Te słowa winny być podstawowym kryterium oceny profili politycznych czy kandydatów na burmistrzów, prezydentów miast także w jesiennych wyborach samorządowych. Wyrażam nadzieję, że wybory samorządowe przyniosą umocnienie cywilizacji życia w naszej Ojczyźnie.


Obrońcy życia oraz parlamentarzyści apelują o powszechny dostęp do listy szpitali, w których zabija się dzieci poczęte. Dlaczego jest to tak ważne dla wszystkich pacjentów?

- Dla mnie jest to oczywiście bardzo ważny, słuszny postulat. Jeżeli uznajemy, a taka jest obiektywna prawda, że aborcja jest zabójstwem nienarodzonego człowieka i aborcjonista jest zabójcą niewinnego człowieka, to wszyscy pacjenci mają prawo wiedzieć, czy w tym szpitalu, czy na tym oddziale pracują uczciwi lekarze, szanujący życie każdego człowieka od poczęcia po naturalny kres, czy lekarze, którzy pod takim czy innym naciskiem czy w imię w cudzysłowie (mocno podkreślmy) „prawa″ zabijają niewinne, nienarodzone dzieci.

Ten postulat powinien być absolutnie zrealizowany jako postulat przejściowy, bo modlimy się, walczymy o to, apostołujemy, działamy obywatelsko, żeby w żadnym szpitalu w Polsce nikt nie zabijał nienarodzonych dzieci. Ale w takim okresie przejściowym ta informacja powinna być podana i żądanie udostępniania tych informacji jest jak najbardziej słuszne. Ufam, że w przyszłości będziemy mogli powiedzieć, że w żadnym szpitalu w Polsce nie zabija się nienarodzonych dzieci.

Dziękuje za rozmowę.

Marta Milczarska