Niezależny Putin?
Wtorek, 29 lipca 2014 (13:51)W dzisiejszych wydaniach niemieckich gazet uwagę komentatorów zaprząta orzeczenie w sprawie koncernu naftowego Jukos.
Portal Deutsche Welle, na podstawie kilku niemieckich dzienników, przedstawił zdanie ekspertów na temat orzeczenia haskiego Trybunału oraz postawy Władimira Putina, prezydenta Federacji Rosyjskiej.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” podaje, że orzeczenie Trybunału Arbitrażowego w Hadze w sprawie koncernu naftowego Jukos było dla Putina nieprzyjemną niespodzianką. Wysoka kwota, jaką Rosja musi zapłacić byłym udziałowcom rozbitego koncernu, nie jest tak ważna, jak wymowa polityczna tego werdyktu, który jest miażdżącą oceną państwa rosyjskiego, jego działań i czołowego personelu. Co więcej, Putin i jego ludzie, rozbijając koncern, zademonstrowali oligarchom, jaką cenę mogą oni zapłacić za odmowę podporządkowania się – zwraca uwagę „FAZ”.
„Oldenburgische Volkszeitung” (Vechta) pisze, że werdykt sędziowski jest decydujący nie tylko w ocenie przypadku Jukosa, lecz również w przypadku praktyk Putina. Dziennik podkreśla, że prezydent Rosji został napiętnowany przez bardzo wysoką instancję prawa międzynarodowego jako ktoś, kto łamie prawo, by umacniać władzę.
„Porównania historyczne zawsze bywają trudne. Ale czy nie było przed prawie 25 laty tak, że upadek NRD i trochę później rozwiązanie ZSRR nastąpiły w dużym stopniu wskutek upadku gospodarczego całego Bloku Wschodniego? I czy nie może być tak, że era Putina się kończy, bo Rosja zostanie w samym środku recesji przygnieciona sankcjami Zachodu i teraz dodatkowo przez holenderski wyrok w sprawie odszkodowań za poniesione straty? Tylko to ostatnie mogłoby kosztować Moskwę 37 miliardów euro” – zastanawia się „Allgemeine Zeitung Mainz” (Moguncja).
Z kolei „Berliner Zeitung” informuje, że rosyjski rząd chce się odwołać od tego wyroku, a ponieważ mamy do czynienia z przypadkiem bez precedensu, szanse nie byłyby wcale takie złe. „Przynajmniej wykonanie wyroku można by przeciągać w nieskończoność – gdyby nie ta nowa międzynarodowa konstelacja, w jakiej znalazła się Rosja po runięciu samolotu pasażerskiego. Moskwa sama przygotowała płaszczyznę, na której będzie się bezlitośnie egzekwować wyrok haskiego sądu” – czytamy w dzisiejszym wydaniu tej gazety.
Natomiast według „Die Welt″ (Berlin), w osobie Putina z czasów procesu przeciwko Chodorkowskiemu można już rozpoznać Putina w czasach kryzysu ukraińskiego. „Jest to człowiek zajmujący czołową funkcję w aparacie władzy, który gwiżdże na obowiązujące prawo, podobnie jak na protesty Zachodu. Wniosek z tego jest prosty. Nawet gdyby wszystkie sądy najwyższe świata uznały wywłaszczenie Jukosu za nielegalne i żądały odszkodowań dla wszystkich udziałowców, Putin i tak będzie się stosował jedynie do własnych reguł. Zachód może się do woli zżymać na wojnę na Ukrainie. Szefa Kremla nie zastraszy. Czy w tej sytuacji sankcje rozwiną swą siłę? Miejmy nadzieję″ – pisze niemiecki dziennik.
MPA