Sadownicy z "wizytą" u ministra
Poniedziałek, 28 lipca 2014 (17:52)Kilkudziesięciu sadowników protestowało przed gmachem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie. Rolnicy zwracali uwagę na tegoroczne niskie ceny skupu porzeczek i wiśni. Z protestującymi spotkał się minister rolnictwa Marek Sawicki.
W pikiecie uczestniczyli rolnicy z mazowieckich gmin, m.in. z Grójca, Płońska, Radomia i Siedlec. Protestujący zwracali uwagę, że koszty skupu czarnych porzeczek i wiśni nie wystarczają nawet na pokrycie kosztów produkcji. Leszek Kumorek, szef sekcji NSZZ Rolników Indywidualnych (RI) „Solidarność”, podkreślił, że dotychczasowe działania resortu są niewystarczające. Jego zdaniem, rekompensata 600 zł do hektara dla plantatorów czarnej porzeczki jest zbyt niska. – Jednorazowy oprysk kosztuje ok. 550 zł/ha, więc o jakim my tu wsparciu, o jakiej rekompensacie mówimy? – pytał Kumorek. Zagroził, że jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione, to będą zmuszeni następnym razem przyjechać tu ciągnikami. Zwrócił również uwagę na kontrole w grupach producenckich, które – jak mówił – są „nadgorliwe” i sprawiają, że te grupy powoli upadają.
Protestujących przyjął minister Sawicki. Jak mówił minister podczas poniedziałkowej konferencji, przedstawiciele NSZZ RI „Solidarność” zostali poinformowani o możliwościach pomocy. Na ten cel przeznaczone zostanie 30 mln zł w ramach tzw. pomocy de minimis. Pieniądze dostaną producenci porzeczek i wiśni. Przypomniał, że 15 lipca złożył wniosek w KE o dofinansowanie dla producentów porzeczek i wiśni. Minister poinformował, że ze wstępnych rozmów wynika, iż unijne dofinansowanie jest możliwe, ale pod warunkiem całkowitego zniszczenia zbiorów (wycofanie ich z rynku) lub przekazania na cele charytatywne. Zaznaczył jednak, że w tej sprawie ministra powinny także wspierać organizacje rolnicze. Na przykład gdy wystąpiły kłopoty ze sprzedażą owoców w krajach Europy Południowej, to organizacje rolnicze wystąpiły o unijną pomoc na tzw. wycofanie produktów z rynku, a ministrowie tylko je wspierali. Powiedział, że na razie żadna polska organizacja takiego wniosku w KE nie złożyła.
Minister zwrócił uwagę na niskie zorganizowanie rolników. Sawicki przypomniał, że wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wcześniej do protestujących wyszedł wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk, który poinformował, że resort przygotowuje odpowiednie instrumenty w budżecie państwa odnośnie do ewentualnych dopłat do hektara, a także pieniądze z funduszu kryzysowego z Komisji Europejskiej. Sadownicy trzymali transparent z hasłem „Pozwólcie Polskim Rolnikom Godnie Żyć i Pracować”.
IK, PAP