Pątnicy z Węgier w sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Niedziela, 27 lipca 2014 (10:29)Wczoraj, po dziewięciu dniach wędrówki, grupa pielgrzymów z Węgier przybyła do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Siedemdziesięciu pątników pokonało trasę 275 kilometrów, idąc przez Węgry, Słowację aż do Krakowa.
Przy kaplicy klasztornej pielgrzymów powitała siostra Sara ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik. – Patrząc na Was, widzę, że nieśliście z sobą Chrystusa – powiedziała, dziękując pątnikom za piękne świadectwo wiary. Siostra Sara zapewniła, że choć ona sama nie rozumie języka węgierskiego, ich modlitwy na pewno zrozumie św. Siostra Faustyna.
Pielgrzymi wyruszyli z Hidasnémeti na Węgrzech 18 lipca. Jak powiedział nam ks. Stanisław Starostka, salwatorianin, organizator pielgrzymki, pątnicy przeżywali pielgrzymkę w duchu rekolekcji w drodze. – Od rana do wieczora zgłębiali temat Miłosierdzia Bożego, czytając Pismo Święte czy „Dzienniczek” św. Siostry Faustyny. Codziennie też mieliśmy Mszę Świętą i modliliśmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia – powiedział nam kapłan.
– Dla nas to był niezwykły czas. Takie zatrzymanie w zabieganym życiu, oddech, inne spojrzenie na życie – podkreślali sami pielgrzymi.
Tradycyjnie do pielgrzymki dołączyli Słowacy. – Grupa była międzynarodowa, bo szli z nami także Polacy, którzy dojechali do nas m.in. z Bydgoszczy, Inowrocławia oraz Opola. Przez całą drogę towarzyszyło nam dwóch kapłanów: ks. Andrzej Waśko i ks. Andrzej Pacholik – opowiadał ks. Stanisław.
O godz. 14.00 pielgrzymi uczestniczyli we Mszy Świętej, a godzinę później w Godzinie Miłosierdzia. Wszyscy, choć zmęczeni, zapewniali, że za rok znów przyjdą do sanktuarium Bożego Miłosierdzia.
Małgorzata Pabis