Wyniszczanie chrześcijaństwa w Iraku
Piątek, 25 lipca 2014 (19:19)Trwa ludobójstwo chrześcijan w Iraku. Ksiądz abp Amel Shamon Nona, chaldejski arcybiskup Mosulu, zwrócił się z dramatycznym apelem do wspólnoty międzynarodowej o pomoc i reakcję. Ks. abp Nona wyjaśniał Radiu Watykańskiemu, że islamscy fundamentaliści świadomie dążą do wyczyszczenia Iraku z chrześcijan. „To nie są przypadkowe działania. Domy chrześcijan zostały najpierw oznaczone, tak by można je było bez problemu zidentyfikować. Kolejnym krokiem było jednoznaczne ultimatum: przejście na islam albo śmierć”.
Dżihadyści zniszczyli krzyże na świątyniach, umieścili na nich czarne flagi swojego ugrupowania, rozbili figury świętych, zniszczyli kościoły, spalili biblioteki zawierające bezcenne dzieła, zajęli też w ostatnich dniach klasztor, wypędzili stamtąd syryjsko-katolickich mnichów. Spalili również klasztor św. Jerzego. Ostatni mieszkańcy opuścili właśnie chrześcijańskie miasto Mosul i udali się do Kurdystanu, ale i tam zaczynają się poważne problemy dla uchodźców, brakuje pożywienia, wody, elektryczności, miejsca do osiedlania się.
Biskup pomocniczy w Bagdadzie Shlemon Warduni zwrócił się do Zachodu: „Chciałbym zapytać przedstawicieli różnych światowych organizacji broniących praw człowieka: dlaczego milczycie, dlaczego nie ujmujecie się za chrześcijanami?! Gdzie jest teraz Europa, gdzie jest Ameryka? Błagamy świat, by nam pomógł, by przestał sprzedawać islamistom broń. Nie zapominajmy, że w szeregach dżihadystów walczy 2 tys. Europejczyków. My kontynuujemy naszą modlitwę o dar pokoju i prosimy także was, byście się za nas modlili. Potrzebujemy waszej pomocy”.
Patriarcha Louis Sako, zwierzchnik Kościoła chaldejskokatolickiego, wraz z przedstawicielami wszystkich chrześcijańskich Kościołów obradującymi w ostatnich dniach w Ankawie zwrócili się z apelem do władz Iraku, do ludzi dobrej woli na całym świecie, aby podjęli konkretne działania, które pozwolą zapobiec wyniszczaniu chrześcijaństwa w Iraku. Zachód wymownie milczy, tak jak gdyby było mu na rękę, co się dzieje z wyniszczanymi chrześcijanami. O masakrach, gwałtach, przymusowej konwersji na islam, niszczeniu kościołów nie dowiemy się z mainstreamowych mediów.
Jedyną osobą publiczną, która zabiera głos w czasie trwania czystek religijnych i wypędzeń chrześcijan z Babilonii, jest Ojciec Święty Franciszek. Maronicki patriarcha Antiochii kardynał Bechara Boutros Raï powiedział, że Irak czeka prawdziwa katastrofa humanitarna, kulturowa i historyczna. Chrześcijanie, którzy mieszkali na tych terenach od 2000 lat, są pomostem pokoju dla zwalczających się sunnitów i szyitów. Zawsze łagodzili ten spór, który dziś po eliminacji chrześcijan przyjął formę wojny religijnej.
Co ciekawe, Organizacja Współpracy Islamskiej (OIC), która zrzesza 57 państw islamu, wyprzedzając bierny i obojętny Zachód, potępiła wypędzenie chrześcijan z Mosulu, określając te działania mianem „zbrodni nie do przyjęcia”, zaznaczając jednocześnie, że OIC obejmuje pomocą humanitarną uchodźców w oczekiwaniu aż będą oni mogli wrócić do swych domów. „Chrześcijański” Zachód milczy.
Niezależnie od tego milczenia my możemy działać. Międzynarodowe Dzieło katolickie Pomoc Kościołowi w Potrzebie niesie wsparcie materialne poszkodowanym chrześcijanom i zachęca do stałej modlitwy za prześladowanych. Więcej informacji o kampanii PKWP TUTAJ.
Dr Tomasz M. Korczyński