• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Służby wywiadowcze narzędziem zwalczania chrześcijaństwa w Indiach

Piątek, 25 lipca 2014 (10:36)

Międzynarodowe Dzieło chrześcijańskie Open Doors melduje o szokującej kampanii antychrześcijańskiej na wielką skalę, legitymizowaną przez państwo indyjskie. Służba wywiadowcza tego kraju opracowała mechanizm zakazywania działalności chrześcijańskim organizacjom pozarządowym pod pretekstem ochrony „bezpieczeństwa narodowego i ekonomicznego” w „największej demokracji” świata.

Służby wewnętrzne publicznie zarzucają zagranicznym organizacjom pozarządowym działanie na szkodę rozwoju gospodarczego państwa. Tym samym usprawiedliwiana jest blokada, rozwój i legalna działalność środowisk działających na rzecz praw człowieka.

Według promowanej narracji medialnej agend prorządowych, zagraniczne organizacje pozarządowe mają rzekomo „zdemontować” indyjskie projekty rozwojowe. Raport opublikowany w indyjskich mediach ma na celu zdemaskowanie „prawdziwych zamiarów” organizacji pozarządowych. Według służby wywiadowczej, trzeba zrobić wszystko, aby powstrzymać tę działalność dla dobra rozwoju indyjskiej ekonomii.

„Według raportu, zachodnie rządy świadomie paraliżują indyjski rozwój”, donosi Rolf Zeegers, analityk Open Doors. Na liście szkodzących państwa znalazły się takie kraje jak: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy i Holandia. „Zarzucono im wykorzystywanie organizacji pozarządowych do własnych celów”. Stwierdzono również, że problemy natury etycznej, jak prawa człowieka, ochrona środowiska czy wolność religijna, które wysuwane są przez te organizacje na pierwszy plan, są tylko przykrywką prawdziwych celów, którymi są działania osłabiające i hamujące rozwój Indii.

Indyjskie chrześcijaństwo starsze niż europejskie

„W pierwszej chwili można przypuszczać, że raport został zlecony przez nowy, nacjonalistyczno-hinduistyczny rząd Narendra Modiego”, mówi Rolf Zeegers. „W rzeczywistości został on zamówiony jeszcze przez wcześniejszego premiera, Manmohana Singha”.

Raport może stać się silnym narzędziem w ręku hinduistycznych nacjonalistów. „Pozwala on bowiem na usprawiedliwienie restrykcji wobec »obcych« religii, jak na przykład chrześcijaństwo”, dodaje Zeegers. Jest to oczywiście propagandowy zabieg.

Chrześcijaństwo jest wcześniejsze od nacjonalistycznej ideologii fanatyków domagających się wprowadzenia w całym kraju doktryny hinduczwy. Ta koncepcja powstała dopiero w XIX wieku i zainfekowała starożytną religię, jaką jest pokojowy przecież hinduizm.

Według hinduistycznych nacjonalistów chrześcijaństwo nie należy do dziedzictwa kulturowego Indii i jest wytworem epoki kolonializmu brytyjskiego. Tymczasem Spośród 1,3 mld mieszkańców 59 mln stanowią chrześcijanie. Chrześcijaństwo dotarło do Indii jeszcze przed pojawieniem się w Europie. Według tradycji, przybyło z Bliskiego Wschodu za sprawą św. Tomasza Apostoła.

Kontrowersyjna dyskusja

Raport indyjskiej służby wywiadowczej ma być odbierany jako ostrzeżenie dla chrześcijańskich aktywistów. Już poprzedni rząd hamował zagraniczne wpływy w Indiach. Nowi przywódcy kraju, rekrutowani z ekipy nacjonalistów BJP, będą teraz jeszcze w większym stopniu ograniczać wolność zagranicznych organizacji pozarządowych, ponieważ „ochrona praw człowieka”, „ochrona życia miejscowej ludności” oraz „ochrona wolności religijnej” to główne hasła rządzącej partii BJP, która chce posiadać monopol na tym „rynku” i realizować je wedle własnego uznania.

Dlatego wszystkie organizacje chrześcijańskie traktowane są zgodnie z ideologią nacjonalistyczną jako zachodni imperializm. Jeśli ktoś jest podejrzewany o działalność misyjną, jednocześnie może otrzymać zarzut szpiegostwa na rzecz rynku zachodnich przedsiębiorstw.

Rolf Zeegers wysuwa następujący wniosek: „Raport może dać partii BJP i premierowi Modiemu kolejny powód do działania przeciwko chrześcijanom”. Raport indyjskiej służby wywiadowczej jest również krytykowany w indyjskiej prasie i przez opinię publiczną.

Na Światowym Indeksie Prześladowań Open Doors, czyli liście 50 krajów, w których chrześcijanie są dzisiaj najbardziej prześladowani, Indie zajmują obecnie 28. miejsce. Doniesienia Open Doors są kolejnym powodem do obaw, że pod rządami BJP Indie staną się formalnym wrogiem chrześcijaństwa.

Dr Tomasz M. Korczyński