• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Propagandowa machina szykan

Czwartek, 24 lipca 2014 (09:29)

Z Kają Godek z Fundacji PRO – Prawo do Życia rozmawia Izabela Kozłowska

 

Profesor Bogdan Chazan nie jest już dyrektorem Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie. Nie pomogły społeczne apele o powstrzymanie decyzji o jego zwolnieniu. Jak Pani ocenia tę sytuację?

 Jestem zbulwersowana tą nagonką na profesora Chazana. To skandaliczne, że wobec jednego człowieka rozpętano tak ogromną, szykanującą go machinę. Odnosząc się do zwolnienia profesora, chciałabym zwrócić uwagę, że nie otrzymał on zwolnienia dyscyplinarnego. Wybrano inni rodzaj rozwiązania z nim umowy o pracę. To pokazuje, że profesor Chazan został zwolniony z przyczyn ideologicznych i nie było żadnych innych podstaw do jego zwolnienia. Ponadto bulwersujące jest to, że w sprawę zamieszana jest prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która wielokrotnie deklarowała przywiązanie do wartości chrześcijańskich, konserwatywnych i Kościoła katolickiego. Dała się ona wmanewrować w aferę i posłusznie wykonała narzucone jej odgórnie polecenia.

 

Prezydent stolicy zwolnienie zapowiedziała, jednak samo wypowiedzenie profesor otrzymał od urzędników Biura Polityki Zdrowotnej stołecznego ratusza.

 To skandaliczne. Jestem zażenowana takim zachowaniem prezydent. Z drugiej strony to znaczące. Jeżeli człowiek jest pewien swojej decyzji, to potrafi ją obronić i ma odwagę zmierzyć się z nią do końca. Prezydent Gronkiewicz-Waltz zabrakło odwagi i wysłała inne osoby, by zmierzyły się z jej „problemem”. Zwróćmy uwagę, że nie są zakończone postępowania kontrolne w Szpitalu Świętej Rodziny. To wszystko potwierdza tezę, że powody do zwolnienia prof. Chazana nie mają związku z tym, czy prawidłowo wykonywał swoje obowiązki, czy nie. Nie mam wątpliwości, że profesor został wystawiony do „odstrzelenia” i prezydent Warszawy to zrobiła.

 

Profesor naraził się mainstreamowi za to, że odmówił zabicia chorego dziecka. Atak na niego jest jawną promocją eugeniki.

 Każdy, kto atakuje profesora, musi sobie uświadomić, że bierze udział w linczu na osobie, która uchroniła dziecko przed morderstwem. Jeżeli ktoś uczestniczy w tej walce, to niech będzie pewny, że takie działania nie zostaną bez konsekwencji również wobec niego. Mówimy o chorym dziecku, które dzięki profesorowi miało szansę się urodzić. Niepełnosprawność to coś, co dotyka prawie każdego z nas na różnych etapach naszego życia: możemy zachorować, ulec wypadkowi albo zwyczajnie się zestarzeć.

Osoby, które rozgrywają sprawę profesora Chazana politycznie i propagandowo, niech mają świadomość, że ich działanie będzie miało długofalowe konsekwencje. Patrząc z perspektywy kobiet, niepokojące jest, że wszystkich lekarzy, którzy zajmują się zdrowiem kobiet, przymusza się do co najmniej współudziału w zabójstwie. Z tej perspektywy atak na profesora Chazana jest atakiem na kobiety.

 

W związku z atakami na profesora Chazana pojawił się silny ruch obrony tego wybitnego lekarza. Wiele osób mocno zaangażowało się w działania pro-life. Możemy mieć nadzieję, że przybędzie w Polsce aktywnych obrońców życia?

– Wszystko zależny tak naprawdę od nas. Zawsze sprzeciwiam się takim negatywnym opiniom, że skoro na Zachodzie jest tak źle, to prędzej czy później będzie także u nas. Oczywiście tak się może stać, jeśli damy sobie wmówić, że jesteśmy na drodze, z której nie ma odwrotu, i pozostaniemy bierni. To jak będzie wyglądała Polska, zależy tylko i wyłącznie od nas. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że to my kształtujemy rzeczywistość wokół nas. Musimy zrobić wszystko, aby Polska była krajem przyjaznym prawdziwej rodzinie, przyjaznym dzieciom. To nie zależy tylko od rządzących, od polityków, ale zależy od każdego z nas. Musimy wyjść z naszymi wartościami ze sfery prywatnej do sfery publicznej.

 

Rodzice chorego chłopca, którego zabicia odmówił prof. Chazan, usiłowali wmówić, że zostali pozostawieni sami sobie, bez żadnej pomocy ani ze strony kapłanów, ani obrońców życia...

– Rodzice ci pomocy i wszelkiego proponowanego wsparcia nie przyjęli. Pamiętamy, że otrzymali oni propozycje opieki nad matką i dzieckiem do samego porodu w Szpitalu Świętej Rodziny oraz opieki paliatywnej w warszawskim hospicjum dla dzieci. Taką opiekę okołoporodową zaproponował sam dyrektor szpitala. Obawiam się, że tymi rodzicami pogrywają teraz środowiska proaborcyjne, które wykorzystują ich sytuację dla własnych celów.

 

Nowym pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania zostanie Małgorzata Fuszara, znana promotor ideologii gender, równouprawnienia. Sprzeciwiała się ona także zaostrzeniu przepisów aborcyjnych w Polsce.

– Wybór Fuszary to bardzo zła wiadomość. Samo stanowisko pełnomocnika do spraw równego traktowania to jakiś unijny wymysł, narzędzie do szerzenia lewicowych ideologii. Małgorzata Fuszara będzie funkcjonariuszem wprowadzającym te właśnie ideologie. Nowa pełnomocnik rządu w swoich wcześniejszych wypowiedziach wielokrotnie ubolewała, że rzeczywistość polska nie przystaje do wytycznych narzucanych przez międzynarodowe instytucje propagujące gender. Zauważmy, że ta ideologia jest u swych podstaw silnie proaborcyjna, dlatego też po nowej pełnomocnik spodziewać się należy działań proaborcyjnych i antykobiecych.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska