Potrzeba uprzemysłowić Polskę
Środa, 23 lipca 2014 (17:38)Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 12,0 proc. wobec 12,5 proc. w maju i 13,0 proc. w kwietniu. Przedstawione statystyki nie świadczą o poprawie sytuacji na polskim rynku pracy. Obecnie mamy miesiące wakacyjne, podczas których absolwenci szkół ponadpodstawowych i uczelni wyższych wyjechali za granicę w poszukiwaniu dobrze płatnego zajęcia, a w kraju podjęli prace sezonowe.
Co więcej, nowe zasady rejestrowania i wyrejestrowywania bezrobotnych umożliwiają manipulowanie tymi danymi. Ponadto wiele osób przestało się zgłaszać do urzędów pracy wobec braku pomocy ze strony tej instytucji w znalezieniu zatrudnienia. Tak naprawdę skalę bezrobocia zobaczymy późną jesienią i niestety nie zanosi się na istotną poprawę na rynku zatrudnienia.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zamierza wprowadzić nowe metody motywowania pracowników urzędów pracy oraz nowy sposób segregowania bezrobotnych, co wydaje się wątpliwie z punktu widzenia zasad konstytucyjnych, a nawet praw człowieka.
Od dawna niewiele się robi dla usprawnienia naszego rynku pracy. Jeśli nie będą powstawać nowe fabryki i nowe przedsiębiorstwa, które dadzą zatrudnienie dużej liczbie osób, nigdy nie poprawi się nasza sytuacja w tym zakresie. Nie możemy ciągle podkreślać tego, że w strefach wolnocłowych pojawiło się kilkanaście tysięcy miejsc pracy, dlatego że te specjalne strefy ekonomiczne są miejscami, w których funkcjonują ulgi podatkowe albo wieloletnie zwolnienia celne.
Niestety młodzi ludzie są skazani na klęskę na polskim rynku pracy. Opowieści o tym, jak to młodzież jest zaradna i twórcza, ponieważ potrafi założyć własną firmę, są bajką. Po roku połowa tych małych przedsiębiorstw przestaje istnieć, a po dwóch latach funkcjonuje jedynie 10 procent. Poza tym młodzi przedsiębiorcy w Polsce borykają się z olbrzymią biurokracją, mitręgą urzędniczą oraz ze słabymi możliwościami finansowania swoich przedsięwzięć.
Co prawda pojawiają się obietnice rządu na temat dotacji na założenie działalności gospodarczej dla absolwentów szkół wyższych i bezrobotnych czy kilkutysięcznych dodatków dla osób gotowych zmienić miejsce zamieszkania w poszukiwaniu pracy, ale to jest droga donikąd. Jedynym rozwiązaniem byłoby ponowne uprzemysłowienie kraju, pojawienie się dużych przedsiębiorstw produkcyjnych i prowadzenie poważnych inwestycji rozwojowych.
Janusz Szewczak