• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Zachód upomina Putina

Poniedziałek, 21 lipca 2014 (17:45)

Kolejny raz zachodni politycy apelują do prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, by zaangażował się w doprowadzenie do pokoju na wschodniej Ukrainie oraz pomoc w wyjaśnieniu okoliczności zestrzelenia malezyjskiego Boeinga 777.

David Cameron, premier Wielkiej Brytanii, powiedział, że Putin musi wykorzystać swój wpływ poprzez odcięcie separatystów od zaopatrzenia i szkoleń. Zdaniem brytyjskiego szefa rządu, tylko w ten sposób będzie mógł zakończyć konflikt na Ukrainie. Jednocześnie Cameron oświadczył, że Unia Europejska musi rozważyć mocno uderzające w Rosję sankcje, jeśli Moskwa nie zmieni kursu wobec Ukrainy. Jak dodał, sankcjami muszą być objęci „kumple i oligarchowie” z otoczenia rosyjskiego prezydenta. Szef brytyjskiego rządu - jak dodaje Agencja Reutera - zaznaczył przy tym, że dopóki Moskwa podsyca konflikt na Ukrainie, nie może oczekiwać dostępu do europejskich rynków, kapitału i technologii. Jednocześnie Cameron podkreślił, że żaden z europejskich krajów nie powinien prowadzić handlu sprzętem wojskowym z Rosją.

Z kolei amerykański prezydent Barack Obama podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej zaznaczył wprost, że separatyści wspierani przez Federację Rosyjską wciąż blokują dostęp do wraku zestrzelonego samolotu czy strzelają w powietrze w czasie, gdy międzynarodowi śledczy chcą zbliżyć się do wraku. Jak zaznaczył, międzynarodowi eksperci są gotowi do podjęcia pracy mającej na celu wyjaśnienie okoliczności zestrzelenia malezyjskiego samolotu, a także zebranie wszystkich szczątków ofiar i godne ich traktowanie. Ponadto Obama dodał, że śledczy muszą mieć pełne i natychmiastowe dojście do miejsca katastrofy Boeinga 777.

- Rosja ma niesamowity wpływ na separatystów. To Rosja ich wspiera, szkoli. Rosja ich uzbroiła w broń wojskową, w tym broń przeciwlotniczą, zaś kluczowi separatyści to obywatele Rosji – mówił Obama i dodał, że Rosja i prezydent Putin są bezpośrednio odpowiedzialni za zmuszenie separatystów do podjęcia współpracy z międzynarodowym zespołem śledczych. Jednocześnie prezydent USA zwrócił uwagę, że Władimir Putin zadeklarował chęć pomocy przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy malezyjskiego samolotu. – Swoje słowa musi on poprzeć działaniem. Rosja musi naciskać na separatystów, aby udostępnili miejsce katastrofy. To czas dla Rosji – zaznaczył. Dodał, że kwestia zestrzelenia boeinga będzie omawiana na gremium Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ponadto Obama zaznaczył, że jeśli Rosja będzie w dalszym ciągu wspierała separatystów na Ukrainie, to jeszcze bardziej się odizoluje i będzie ponosić coraz większe koszty.

Amerykański prezydent dodał, że na Ukrainie wciąż jest możliwe pokojowe rozwiązanie konfliktu.

Tymczasem dziś ministerstwo obrony Rosji zakwestionowało oskarżenia Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, że to prorosyjscy separatyści są odpowiedzialni za zestrzelenie w miniony czwartek malezyjskiego samolotu pasażerskiego, w wyniku czego śmierć poniosło 298 osób. Wołodymyr Hrojsman, wicepremier Ukrainy, poinformował, że ekipy ratownicze zakończyły poszukiwania ciał ofiar. Znaleziono 282 ciała i 87 fragmentów ciał, które należą do 16 osób.

Izabela Kozłowska