Śledztwo w rękach Holendrów?
Poniedziałek, 21 lipca 2014 (14:23)Śledztwo w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu na wschodniej Ukrainie będzie prowadzone w Holandii - poinformował ukraiński prezydent Petro Poroszenko.
Wyjaśnił, że ustalenia te zapadły podczas jego niedzielnej rozmowy z premierem Holandii Markiem Rutte.
Ukraina i Holandia „porozumiały się, że będą koordynowały swoje działania nie tylko na rzecz przekazania ciał ofiar do ich kraju i nie tylko w sprawie badania przyczyn katastrofy, ale także będą wspólnie działały, by wykonawcy, organizatorzy i zleceniodawcy tej straszliwej zbrodni zostali pociągnięci do odpowiedzialności i ponieśli zasłużoną karę” – oświadczył Poroszenko po wizycie w ambasadzie Holandii w Kijowie.
Dzisiaj grupa holenderskich śledczych zbadała zwłoki ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu, złożone w pociągu stojącym w miejscowości Torez na wschodzie Ukrainy, niedaleko miejsca tragedii. Według nich pociąg jeszcze tego dnia opuści Torez.
Śledczy z maskami higienicznymi na twarzach otworzyli pięć wagonów-chłodni, z których wydobywał się silny odór rozkładających się ciał - pisze agencja AFP.
Jeden z obecnych na miejscu holenderskich ekspertów medycyny sądowej Petert Van Vilet powiedział, że „przechowywanie ciał jest prawidłowe”. Holenderskim ekspertom w misji towarzyszą przedstawiciele Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).
MM, PAP