• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Nie nazywajmy separatystami karnej, rosyjskiej armii...

Poniedziałek, 21 lipca 2014 (14:06)

Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego na blogAID.

 

...której celem nie jest separacja, tylko aneksja Ukrainy. I nie tylko Ukrainy...

Do Putina dzwonią teraz europejscy przywódcy ze skargami i żalem, ale co ma do tego Putin? 
On jest niewinny i cała Rosja jest niewinna. Samolot zestrzelili separatyści, a winna jest Ukraina, bo z separatystami walczy. 
Putin znów, tak jak po Smoleńsku, jest szczerze zmartwiony, przeżywa dramat, boleje nad ofiarami, gotów jest nawet objąć ramieniem premiera Holandii i wspólnie pocierpieć w zadumie minutę ciszy. 
Tak samo jak w Smoleńsku objął Tuska...

Separatyści... jacy znowu separatyści?
To żadni separatyści, tylko rosyjska armia, co prawda przebrana, ale przecież nowocześnie uzbrojona i karnie dowodzona  z Kremla. A jej celem nie jest żadna separacja, tylko przyłączenie do Rosji najpierw części, a potem całej Ukrainy. I chyba nie tylko Ukrainy.
Ludzi Striełkowa nazywać separatystami to tak, jakby w 1939 roku separatystami nazywać na Śląsku niemiecki Freikorps, atakujący polskich żołnierzy przed wkroczeniem Wehrmachtu.
Przynajmniej my w Polsce nie dajmy się wpuścić w ten kanał rosyjskiej propagandy i obłudy.