• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Pierwszy efekt protestu

Niedziela, 20 lipca 2014 (21:56)

Jest pierwszy efekt protestu producentów rolnych przeciwko drastycznie niskim cenom skupu owoców miękkich. Jutro do blokujących od soboty drogę krajową nr 19 w miejscowości Kózki (powiat łosicki) ma przyjechać wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk.

Informacje o tym, że w poniedziałek do protestujących producentów rolnych z województw: podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego, ma przyjechać wiceminister rolnictwa, potwierdził w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jerzy Garucki, wójt gminy Platerów w woj. mazowieckim, jeden z organizatorów blokady.

– Dzisiaj zadzwonił do mnie minister Marek Sawicki i poinformował, że jutro będzie u nas pani wiceminister Zofia Szalczyk – powiedział Jerzy Garucki.

Przyznaje, że w odczuciu ponad trzystu osób, które rotacyjnie bez przerw od wczoraj blokują drogę w Kózkach, jest to pierwszy efekt protestu.

– Mamy nadzieję, że przedstawiciele rolnictwa dostrzegą problem i w końcu usiądziemy do rozmów na temat przyszłości producentów owoców miękkich. Nie sądzę, żeby sprawę udało się załatwić na drodze. Dlatego wizytę pani wiceminister Szalczyk, do której mam nadzieję dojdzie jutro, traktujemy jako wstęp do rozmów, które powinny się odbyć w Warszawie. Jesteśmy na to przygotowani. Mamy nadzieję, że taki jest cel wizyty przedstawiciela resortu rolnictwa – zapowiada Jerzy Garucki.

Dodaje, że jak na razie zapowiedź wizyty niczego nie zmienia, gdy chodzi o protest, który zgodnie z założeniami będzie trwał do wtorku do godz. 20.00. Rolnicy i plantatorzy są zdeterminowani i jak twierdzą i nie dadzą się zwieść byle czym.

– Dla nas to być albo nie być. Mamy nadzieję, że wspólnie uda się wypracować korzystne dla nas rozwiązanie. Jeżeli nic się nie zmieni, to wiele gospodarstw czeka zapaść, a na to nie pozwolimy – tłumaczy wójt gminy Platerów.

Przypomnijmy, że producenci owoców miękkich i jabłek przemysłowych, którzy nie mają gdzie zbyć wiśni, porzeczki, a niebawem także jabłek, domagają się wprowadzenia umów kontraktacyjnych, które zagwarantowałyby im cenę minimalną, żądają zakazu importu owoców miękkich z zagranicy w sytuacji, gdy w Polsce nie brakuje tego surowca. Dotychczasowe próby zwrócenia uwagi resortu rolnictwa na ten problem kończyły się na niczym.

Mariusz Kamieniecki