• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Giermaziak wciąż liderem

Niedziela, 20 lipca 2014 (16:24)

Jakub Giermaziak zajął szóste miejsce w dzisiejszym wyścigu na niemieckim torze Hockenheim, ale utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej serii Porsche Supercup.

W sobotnich kwalifikacjach kierowca Verva Racing Team był siódmy. Na ich starcie pojawiło się aż 28 zawodników (w tym amerykański aktor Patrick Dempsey), a o poziomie najlepiej świadczył jeden fakt: dziesięciu pierwszych zawodników dzieliło zaledwie 0,465 sekundy. Do tego sprawy nie ułatwiały warunki, niemiłosiernie świecące słońce aż do bólu rozgrzewało asfalt i samochody, w ich wenętrzu panowały trudne do wytrzymania temperatury, niczym w tropikach.

Prognozy na niedzielę były za to całkowicie odmienne, bo nad Hockenheim miały nadciągnąć chmury, z których spodziewano się solidnych opadów. I faktycznie, pogoda była inna, ale rywalizacja odbyła się na suchej nawierzchni. Giermaziak po starcie awansował o jedną pozycję i dalej próbował naciskać rywali. Na tym niemieckim torze nie wyprzedza się jednak łatwo, w korzystniejszym położeniu znajdują się kierowcy broniący swoich pozycji. I mimo ambitnej postawy Polakowi nie udało się już poprawić lokaty, finiszował na szóstej.

– Zdecydowanie nie był to łatwy wyścig. Przez cały weekend mieliśmy małe problemy, które nie pozwoliły nam uwolnić pełnego potencjału samochodu. Czasami tak bywa i nie zawsze da się ukończyć zawody na podium – podkreślił Giermaziak, który utrzymał pozycję lidera cyklu. Ma na koncie 76 punktów i o pięć wyprzedza Earla Bambera z Nowej Zelandii.

W tym sezonie Polak odniósł dwa zwycięstwa, w Monako i Austrii, a za tydzień kolejna eliminacja odbędzie się na węgierskim Hungaroringu. – Już nie mogę się jej doczekać, to jeden z moich ulubionych obiektów – przyznał. To właśnie na nim odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w cyklu, a jakby tego było mało, dla każdego naszego kierowcy zawody na Hungaroringu są „domowe” z racji dużej liczby polskich kibiców na trybunach.

Przypomnijmy, że Porsche Supercup towarzyszy wybranym wyścigom Formuły 1. Rozgrywana jest na tych samych torach i tego samego dnia co zmagania najsłynniejszej serii świata, tylko kilka godzin wcześniej. Najlepsi jej kierowcy mają okazję zwrócić na siebie uwagę i otrzymać zaproszenie od zespołów F1. Giermaziak znajduje się w tym gronie, a każdy kolejny sukces tylko zwiększa jego notowania.

Piotr Skrobisz