• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Stoch już wygrywa

Niedziela, 20 lipca 2014 (15:17)

Kamil Stoch po krótkich wakacjach nie stracił nic ze swej doskonałej formy. Na skoczni w Wiśle-Malince bohater igrzysk w Soczi został właśnie letnim mistrzem Polski w skokach narciarskich.

Ten konkrus, rozgrywany nocą, przy sztucznym świetle, był popisem zawodnika z Zębu, który nie dał swym rywalom żadnych szans. W obu seriach fruwał zdecydowanie najdalej, jego jedyny (i to zdecydowanie) przekraczając granicę 130 metrów. Nic zatem dziwnego, że po wszystkim tryskał humorem. – Moje odczucia z tego konkursu są jak najbardziej pozytywne. Cieszę się, że warunki były równe dla wszystkich zawodników, praktycznie przez cały konkurs na skoczni panowała cisza. Bardzo ułatwia to skoczkom zadanie i przede wszystkim nie wypacza wyników samych zawodów. Moje próby były zwieńczeniem całego tygodnia, który tutaj spędziliśmy na treningach – przyznał.

Wszystko to bardzo optymistycznie rokuje przed Letnim Grand Prix, które z udziałem najlepszych skoczków świata (m.in. Austriaków, Niemców, Norwegów i Słoweńców) rozegrane zostanie w Wiśle-Malince już za kilka dni. Stoch już o nim myśli i nie ukrywa, że będzie chciał sprawić i sobie i kibicom jak najwięcej frajdy. A wracając do mistrzostw kraju, na drugim miejscu zmagania ukończył Piotr Żyła. Fruwał nieźle, choć bez błysku pozwalającego nawiązać walkę z kolegą z kadry. – Troszkę lepiej skakałem na treningach. Były to jednak pierwsze zawody w sezonie letnim po dłuższej przerwie, w związku z czym nie brakowało napięcia, a skoki nie były do końca poprawne. Jestem jednak zadowolony – podkreślił. Dość niespodziewanie na najniższym stopniu podium wylądował młody Jakub Wolny, wyprzedzając m.in. olimpijczyków z Soczi, Macieja Kota i Dawida Kubackiego. Zdobył tym samym pierwszy w karierze medal mistrzostw Polski. – W trakcie zgrupowania skakałem słabo, ale udało mi się zmobilizować podczas zawodów – powiedział.

Warto wspomnieć jeszcze o jednym zawodniku, Dawidzie Jarząbku, który zajął 13. miejsce. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ma zaledwie 15 lat i przy tym opinię ogromnego talentu. Oddał dwa równe skoki (119,5 i 119 m), co jak na debiutanta w kadrze juniorów było wynikiem więcej niż dobrym.

Dziś w Wiśłe-Malince odbył się konkurs drużynowy, w którym Stoch znów błysnął. Znów latał poza granicę 130 m (dokładnie o sześć i trzy metry dalej), ale to nie wystarczyło do złota, bo jego koledzy z WKS Zakopane spisali się gorzej. Najlepsi okazali się „Akademicy” ze stolicy polskich Tatr, którzy wyprzedzili Wisłę, także z Zakopanego.

Wyniki konkursu indywidualnego: 1. Kamil Stoch (WKS Zakopane) 279,6 pkt (134,5 m+135 m), 2. Piotr Żyła (KS Wisła) 256,5 (129+126), 3. Jakub Wolny (Klimczok Bystra/SMS Szczyrk) 252,1 (126,5+125,5), 4. Maciej Kot (AZS Zakopane) – 249 (125,5+124,5), 5. Stefan Hula (WKS Zakopane) 247,7 (126+123), 6. Dawid Kubacki (Wisła Zakopane) 246,9 (125,5+125).

Wyniki konkursu drużynowego: 1. AZS Zakopane I (Grzegorz Miętus, Krzysztof Miętus, Andrzej Zapotoczny, Maciej Kot) 926,5 pkt, 2. TS Wisła Zakopane I (Andrzej Gąsienica, Dawid Jarząbek, Klemens Murańka, Dawid Kubacki) 914,3, 3. WKS Zakopane (Marcin Budz, Stefan Hula, Jan Ziobro, Kamil Stoch) 903,2.

Piotr Skrobisz