• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Kto winny tragedii?

Piątek, 18 lipca 2014 (11:43)

Oczy całego świata zwrócone są w kierunku wschodniej Ukrainy, gdzie wczoraj zestrzelony został malezyjski samolot, na którego pokładzie było 298 osób. Zagraniczne media relacjonują międzynarodowe reakcje oraz opinie dotyczące winnych tej tragedii.

Największe niemieckie dzienniki zaostrzyły po katastrofie samolotu krytyczny ton wobec Rosji. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze o agresji Moskwy. „Sueddeutsche Zeitung” ostrzega, że jeśli UE nie powstrzyma Putina, to przegra jako wspólnota wartości. Oba chcą zaostrzenia sankcji.

„Na wschodzie Ukrainy toczy się wojna” – czytamy w komentarzu „Agresja Moskwy” opublikowanym na łamach „FAZ”. Autor Reinhard Veser podkreśla, że w ostatnim czasie mnożą się dowody na to, że Rosja bezpośrednio uczestniczy w tych militarnych działaniach.

Zapewnienia Moskwy, że nie jest stroną w tym konflikcie, były – delikatnie mówiąc – od samego początku fikcją, a można je nazwać też kłamstwem. Strącenie samolotu jest strasznym „tragicznym następstwem” tej wojny. Trzeba wyjaśnić, kto jest za to odpowiedzialny i ukarać go, niezależnie od tego, po której stoi stronie. „Ale kto ponosi winę za tę wojnę, jest jasne już teraz” – pisze komentator.

Jeżeli Unia Europejska nie powstrzyma prezydenta Rosji Władimira Putina, który wykorzystuje brak jedności wśród Europejczyków, i nie uratuje Ukrainy, to poniesie fiasko jako wspólnota wartości – wskazuje „Sueddeutsche Zeitung”.

Z kolei „Washington Post” zwraca uwagę, że USA i ich sojusznicy nie mogą pozwolić Rosji i separatystom na tuszowanie dowodów pozwalających ustalić, kto odpowiada za zestrzelenie malezyjskiego samolotu. „Należy też odpowiedzieć, czyją bronią strącono maszynę” – podkreśla amerykański dziennik.

Przypomina także, że niedługo po zestrzeleniu malezyjskiej maszyny przywódca separatystów posiadający rosyjskie obywatelstwo Igor Striełkow (Girkin) poinformował w internecie o zestrzeleniu ukraińskiego samolotu wojskowego, dołączając do wiadomości zdjęcia z miejsca katastrofy. Po jakimś czasie, kiedy okazało się, że trafiono malezyjską maszynę, internetowa wiadomość została usunięta. Mimo tego rosyjskie media rozpoczęły kampanię oskarżeń wobec ukraińskich sił zbrojnych, cytując jednocześnie prezydenta Władimira Putina, który zrzucał winę na władze w Kijowie, mówiąc, że do katastrofy doszło, ponieważ prowadziły one operację zbrojną przeciwko rebeliantom. Nie wspomniał jednak o rosyjskich dostawach sprzętu – podkreśla dziennik.

„Washington Post” apeluje do władz Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników o przeprowadzenie w sprawie katastrofy międzynarodowego śledztwa, które uniemożliwi manipulację dowodami.

Natomiast rosyjska prasa zastanawia się, kto był odpowiedzialny za katastrofę malezyjskiego samolotu: prorosyjscy separatyści czy ukraińskie siły rządowe. „Kto zestrzelił samolot?” – głosi tytuł artykułu opublikowanego w dzienniku „Wiedomosti”. Z kolei dziennik „Kommiersant” podkreśla, że niezależnie od tego, kto jest winny tragedii, to Ukraina ponosi odpowiedzialność za katastrofę.

Australijskie media przypomniały, że przywódca prorosyjskich separatystów Igor Striełkow krótko po katastrofie malezyjskiego samolotu na wschodzie Ukrainy przyznał się na portalach społecznościowych do jego zestrzelenia.

Media ukraińskie  przypominają, że Striełkow, którego prawdziwe nazwisko ma brzmieć Girkin, jest pułkownikiem Głównego Zarządu Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (GRU). Dowodzone przez niego siły mają być odpowiedzialne za zdobycie 29 czerwca ukraińskiej bazy wojskowej i przejęcie systemów przeciwlotniczych Buk, za pomocą których zestrzelony miał być malezyjski samolot.

MM, PAP