• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Muzyka i trudna historia

Czwartek, 17 lipca 2014 (14:09)

Dzieli pamięć ludobójstwa na Wołyniu, łączy sztuka. Problem trudnych relacji polsko-ukraińskich podjął Robert Grudzień.

W tygodniu poprzedzającym 71. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu Robert Grudzień, znany muzyk, kompozytor i animator kultury, zorganizował cykl koncertów, podczas których upamiętniono zarówno ofiary masakry sprzed lat, jak i całkiem niedawne ofiary walk o wolną Ukrainę.

Robert Grudzień od lat odważnie porusza tematy trudne, ale ważne dla polskiej historii i współczesności. Teraz – w roku kanonizacji św. Jana Pawła II – większość współtworzonych przez niego festiwali muzycznych poświęcona jest życiu i nauce Papieża Polaka. Jednak artysta, który w ubiegłym roku własnym utworem otwierał obchody tragedii wołyńskiej w Łucku na Ukrainie, także obecnie nie pominął tego bolesnego tematu. Okazją były koncerty odbywające się w tygodniu poprzedzającym 71. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu, a gościem występującym wspólnie z Robertem Grudniem – profesor Georgij Agratina, uznany na całym świecie wirtuoz fletni Pana i cymbałów koncertowych, a także wykładowca Akademii Muzycznej i solista Orkiestry Narodowej w Kijowie.

Podczas koncertów, które odbyły się w Nowym Tomyślu, Stalowej Woli – Rozwadowie, Lublinie, Świnoujściu, Jędrzejowie i Wolborzu, jeden z utworów dedykowany był pamięci ofiar Wołynia oraz trwających walk o wolną Ukrainę. Po minucie ciszy grali obaj muzycy – obywatele Polski i Ukrainy. – Tragedia Polaków zamieszkujących Kresy Wschodnie wciąż woła o godną pamięć i wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Wierzę, że już niebawem tak się stanie. Jednak obecnie – wobec wspólnego zagrożenia ze strony agresywnych działań Rosji, musimy działać razem i wspierać Ukraińców. Tego nauczył nas śp. prezydent Lech Kaczyński, udając się do Gruzji w towarzystwie prezydentów państw naszego regionu – powiedział Robert Grudzień.

Koncerty oparte były na scenariuszu przypominającym wizytę Ojca Świętego na Ukrainie w 2001 roku. Wówczas Papież beatyfikował około 30 męczenników za wiarę, którzy stracili życie na Ukrainie w XX wieku. Powiedział wówczas o nich: „Umocnieni Bożą łaską kroczyli oni zwycięską drogą aż do końca. (...) Pamięć o nich nie może zaginąć, bo jest ona błogosławieństwem. Podziwiamy ich i jesteśmy im wdzięczni: jak ikona Ewangelii Błogosławieństw, którą przeżywali aż do przelania krwi, stanowią oni znak nadziei dla naszych i przyszłych czasów. Pokazali oni, że miłość jest silniejsza od śmierci”.

Kamila Wrzesińska