Dziękuję i proszę o modlitwę
Środa, 16 lipca 2014 (17:38)Mary Wagner, kanadyjska katoliczka walcząca o prawo do życia dla każdego człowieka, spędziła dwadzieścia trzy miesiące w areszcie. 12 czerwca br. wyszła na wolność, a teraz chce podziękować wszystkim, którzy wspierali ją duchowo i materialnie podczas jej pobytu w więzieniu. List opublikowano na portalu LifeSiteNews.com.
12 lipca 2014 r.
Drodzy Przyjaciele!
Minął miesiąc od mojego zwolnienia z więzienia, gdzie spędziłam prawie dwa lata, w związku z tym chcę przesłać spóźnione podziękowania dla wszystkich kochanych ludzi, którzy ofiarowali duchowe i materialne wsparcie dla mnie oraz dla obrony prawnej naszych najmłodszych braci i sióstr.
Dopiero wczoraj byłam w stanie otworzyć ostatnie z otrzymanych pocztówek i prezentów spośród olbrzymiej ilości, które nie zostały dopuszczone do mnie, kiedy byłam w więzieniu. Liczba cudownych kartek, listów, Mszy Świętych ofiarowanych w mojej intencji, duchowych bukietów oraz otrzymanych prezentów, znacznie przekracza moje możliwości osobistego odpowiadania, chociaż bardzo chciałabym to zrobić.
Niezwykle budująca jest świadomość, że tak wiele osób z całego świata nie jest obojętnych na cierpienie najmniejszych istot Bożych. Wielu z was podzieliło się ze mną, że ta sprawa zachęciła was do modlitwy, intensywnej pracy, a także bardziej odważnej postawy jako chrześcijan i obrońców życia. To z kolei zachęca mnie, żeby w krajach takich jak Kanada, gdzie zabijanie nienarodzonych dzieci stało się powszechne, zmierzać się z apatią, lękiem przed ludźmi i pewnym duchem defetyzmu.
Niektórzy, kontaktując się ze mną, wyrażali troskę o moje zdrowie w więzieniu, zatem chcę powiedzieć, że moje podstawowe potrzeby zostały spełnione co najmniej odpowiednio, a w niektórych przypadkach nawet w obfitości. Uważam, że ważne jest wspomnienie o tym, jak my, jako jedno ciało w Chrystusie, jesteśmy obecnie w środku wielkiego prześladowania w różnych częściach świata, szczególnie na Bliskim Wschodzie, Nigerii oraz w kilku innych krajach. Niech nasza modlitwa będzie gorliwa za wszystkich prześladowanych, jak również za prześladowców.
Linda Gibbons, moja droga przyjaciółka i niestrudzona współpracowniczka w tym zakątku winnicy naszego Ojca, obiecała, że do śmierci będzie głosem najmniejszych dzieci Boga. Proszę, módlcie się za nią. Przez wiele lat była dla mnie żywym przykładem ewangelicznej prawdy, że przyjaciele Chrystusa nie powinni obawiać się trudności, prześladowań czy pozbawienia wolności. Takie przesłanie naszego Pana Jezusa płynie z Jego krzyża i zmartwychwstania, że ziarno pszenicy musi spaść na ziemię i umrzeć, aby mogło wydać obfity owoc.
Jeszcze raz dziękuję za wsparcie i proszę o to, byście nadal modlili się tak, jak apelowaliśmy przy decyzji sędziego O'Donnella z 12 czerwca br., który orzekał wobec naszych wysiłków dla obrony najmłodszych braci i sióstr.
Niech was Bóg błogosławi.
Mary Wagner
MPA