Chrześcijanie w Nigerii są silni
Środa, 16 lipca 2014 (16:30)Przywódca Boko Haram zapowiada islamizację kraju i zagładę chrześcijan. Tymczasem ks. abp Ignatius Kaigama mówi, że islamskim fundamentalistom nie uda się przekształcić Nigerii w państwo muzułmańskie.
Jest to kraj, w którym od lat współistnieją różne kultury, rasy i religie, i to się nie zmieni, a jest to zadanie także chrześcijan. Katolicki hierarcha mówił te słowa, odpowiadając na kolejne wideo-przesłanie przywódcy Boko Haram, w którym zapowiada on islamizację kraju i, jak mówi aż trzykrotnie, śmierć wszystkim chrześcijanom. Jednocześnie wzywa do rozciągnięcia islamskiego kalifatu, ogłoszonego w Syrii i Iraku, także na kraje Czarnego Lądu. Już wcześniej Abubakar Shekau wezwał prezydenta Nigerii, który jest chrześcijaninem, by przeszedł na islam – podaje Radio Watykańskie.
Tymczasem z Nigerii napływają informacje o kolejnym zamachu. Islamiści z Boko Haram zabili co najmniej 45 osób w mieście Dille, w stanie Borno. Ekstremiści ostrzelali domy i obrzucili je koktajlami Mołotowa, zniszczyli także trzy kościoły. Po czym niezatrzymani przez policję uciekli.
Jak podaje watykańska rozgłośnia, według ostatnich danych Human Right Watch od początku roku Boko Haram zaatakowało 95 razy, zabijając ponad 2 tys. osób. Organizacja donosi też o próbach przeniknięcia tego ugrupowania na teren Kamerunu, skąd islamiści porywają dzieci, by wcielić je do walki w swych szeregach.
SR