Ataki na duchownych katolickich
Środa, 16 lipca 2014 (11:27)W Bangladeszu konstytucja w drugim artykule określa islam jako religię państwową, ale dla innych religii tworzy przestrzeń dla wolności kultu. Zgodnie z najważniejszym dokumentem państwowym każda wspólnota religijna posiada prawo ustanawiania i utrzymywania swoich instytucji w pełnej autonomii.
Chociaż publicznie rząd angażuje się w zagwarantowanie wolności religijnej, powtarzają się jednak ataki na chrześcijan. Władze oraz siły porządkowe często zawodzą w czuwaniu nad przestrzeganiem prawa i zbyt późno przychodzą z pomocą ofiarom agresji na tle wyznaniowym.
Wzrost islamskiego fundamentalizmu przy obojętności wspólnoty międzynarodowej pozostaje ciągle jednym z największych zagrożeń pełnej wolności religijnej w tym muzułmańskim kraju.
Chrześcijanie zwłaszcza w strefach plemiennych nadal są przedmiotem społecznej dyskryminacji i odczuwają naciski grup ekstremistycznych, które w niektórych przypadkach próbują „przeciągnąć” ich na islam przemocą i groźbami, a także po to, żeby przywłaszczyć sobie ich dobra.
Chrześcijanom najczęściej zarzuca się nawracanie siłą, to znaczy przekonywanie ubogich do nawrócenia się w zamian za wynagrodzenia ekonomiczne lub obietnice korzyści materialnych. Jest to nonsens, jeśli uwzględnić słabą pozycję społeczną chrześcijan, ale pogłoski o tym często są iskrą zapalną dobrze zorganizowanych aktów przemocy, realizowanych przez fanatyków religijnych.
Przemoc wobec mniejszości religijnych ma często na celu pozbawienie rodzin i całych wiosek ich własności. Mniejszości są szczególnie narażone, ponieważ na poziomie polityki są mało wpływowe, a policja często nie interweniuje w obronie ich praw.
Większość chrześcijan pochodzi z ubogich rodzin, będących niemal rodzinami analfabetów, ale są też członkowie klasy średniej, najrzadziej chrześcijan można znaleźć na poziomie elit.
Wyznawców Chrystusa prześladują islamiści, przede wszystkim mężczyzn, bo to oni utrzymują rodzinę. Ich wyeliminowanie oznacza straty ekonomiczne. Misjonarze katoliccy działają generalnie z dużą ostrożnością i nawet tym, którzy przychodzą do parafii, prosząc o Biblię, wolą poradzić, aby zdobyli ją we własnym zakresie.
Dlatego najnowsze ataki na kapłanów katolickich sterroryzowały i przeraziły wspólnotę chrześcijan.
7 lipca br. ok. godz. 2.00 nad ranem grupa od 50 do 60 uzbrojonych osób zaatakowała misję w Boldipukur. Ich celem stały się dom parafialny, zakon i przychodnia. Takie zatrważające dane przekazał międzynarodowemu Dziełu katolickiemu Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie JE ks. bp Sebastian Tudu, biskup Dinajpuru.
Biskup relacjonował, że „atak był silny i trwał około półtorej godziny. Atakujący brutalnie pobili zakonników; ale wciąż nie znamy szczegółów. W chwili obecnej bracia otrzymują pomoc medyczną w Dhace. Napastnicy siłą otworzyli drzwi i wtargnęli do domu parafialnego, grozili proboszczowi i okradli go. Klasztor został zniszczony. Napastnicy opuścili teren misji, jak tylko na miejsce dotarła policja”.
Zgodnie z relacją ks. bp. Tudu, napad w takim wymiarze nigdy wcześniej nie miał miejsca, zarówno w diecezji Dinajpur, jak i w całym Bangladeszu.
– To coś niecodziennego, ponieważ duchowni cieszą się wielkim szacunkiem w Bangladeszu. Z tego, co widać, ten atak miał na celu planowane i bezpośrednie zastraszenie. Zakonnicy i duchowni są atakowani, ponieważ działają na rzecz mniejszości i osób żyjących na marginesie społeczeństwa. Policja bada teraz sprawę i obiecała ją wyjaśnić, powiedział biskup.
Zgodnie z jego relacją, w diecezji Dinajpur w zeszłym roku miało miejsce kilka ataków przeciwko chrześcijanom. Zaatakowano wioski, w których mieszkają katolicy, ucierpiało kilku mężczyzn.
– Seminarium i seminarzyści również zostali zaatakowani. Zawsze mówiono, że miało to związek z walkami o ziemie i posiadłości. W międzyczasie seminarium zostało przeniesione do innej diecezji. Jednakże ostatni atak był wyraźnie skierowany przeciwko wysiłkom katolików mającym na celu wsparcie najbiedniejszej części społeczeństwa, stwierdził biskup Dinajpuru. W jego diecezji pracuje 45 duchownych i ponad stu zakonników. Dziś, zgodnie z informacją podaną przez biskupa, żyją oni w strachu.
Bangladesz zajmuje w tym roku na Światowym Indeksie Prześladowań Open Doors, czyli liście 50 krajów, gdzie dochodzi do największych prześladowań chrześcijan w XXI wieku, 48. pozycję.
Dr Tomasz M. Korczyński