W polskiej szkole - po polsku!
Czwartek, 30 sierpnia 2012 (06:03)Wraz z 1 września w polskich szkołach Wilna i Wileńszczyzny naukę w klasie pierwszej rozpocznie ponad tysiąc dzieci. Ich rodzice chcą być pewni, że będą miały zapewnioną edukację w języku ojczystym na każdym poziomie szkoły ogólnokształcącej.
Czas nowego roku szkolnego niesie ze sobą pewne obawy, ale też nadzieje na zmiany na lepsze. Sprawowanie władzy przez dotychczasową koalicję rządzącą przyniosło wręcz opłakane rezultaty - od ograniczeń używania języka polskiego w miejscowościach zwarcie zamieszkałych przez Polaków, poprzez nierozwiązaną wciąż sprawę zapisu oryginalnej pisowni nazwisk mniejszości narodowych, problemy ze zwrotem ziemi prawowitym właścicielom, aż po nowelizację ustawy o oświacie.
Wbrew prawu unijnemu, traktatom i międzynarodowym dokumentom zapewniającym nauczanie w języku ojczystym na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszość narodową litewskie władze czynią kolejne kroki zmierzające do zniszczenia wielowiekowej tradycji polskiej oświaty na Wileńszczyźnie, wprowadzając m.in. nauczanie w polskich szkołach przedmiotów w języku litewskim.
Rodzice polskich uczniów, zrzeszeni w Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie, z niepokojem wypowiadają się przed rozpoczęciem roku szkolnego: "Pragniemy, by nasze dzieci, rozpoczynając naukę w języku ojczystym, miały zapewnione jej ukończenie w tym samym języku, a nowa ustawa tego nam nie gwarantuje".
Znowelizowana ustawa o oświacie niczym miecz Damoklesa wisi nad placówkami mniejszości narodowych przed rozpoczynającym się nowym rokiem szkolnym. Dotychczas - na prośbę rodziców - w polskich szkołach Wileńszczyzny nauczanie odbywało się bez stosowania się do zaleceń nowej ustawy.
Czyli wszystkie przedmioty są wykładane w języku ojczystym, z podaniem odpowiedników terminologii w języku litewskim. Zbliżający się rok szkolny nie będzie wyjątkiem.
Przed wielką niewiadomą stoją również tegoroczni maturzyści, których na wiosnę czeka ujednolicony egzamin z języka litewskiego. Dotychczas w szkołach mniejszościowych i szkołach z litewskim językiem nauczania program nauczania języka litewskiego był różny.
Różnice dotyczyły przede wszystkim części literackiej. W szkołach mniejszości narodowych większą uwagę poświęcało się ortografii, poprawności stylistycznej i składniowej w używaniu języka litewskiego. Natomiast uczniowie szkół litewskich uczyli się języka litewskiego jako ojczystego.
Nowelizacja ustawy przewiduje, że od 2013 roku maturzyści szkół mniejszości narodowych mają zdawać taką samą maturę jak ich rówieśnicy ze szkół litewskich. Na nadrobienie różnic programowych mieli niecałe dwa lata. W ubiegłym roku na wiosnę w szkołach przeprowadzono egzamin próbny, jednak wyniki dotąd nie zostały podane.
Zdaniem wiceministra oświaty Litwy, uczniowie nieźle poradzili sobie z nowym egzaminem. Tym niemniej brak oficjalnych danych nie pozwala na wyciągnięcie wniosków - odpowiedniego przygotowania planów nauczania przez pedagogów oraz ustosunkowania się samych uczniów, którzy, mając wyniki, wiedzieliby, na czym muszą się skupić w ciągu zbliżającego się roku nauki.
Dotąd uczniowie po ukończeniu polskich szkół świetnie radzili sobie na uczelniach Litwy, gdzie nauczanie odbywa się wyłącznie w języku litewskim. Nie mieli też problemów z integracją w środowisku litewskim.
Natomiast każde wystąpienie Polaków w obronie swoich praw przez litewskie media przedstawiane jest w negatywnym świetle. Rozpowszechnia się fałszywe informacje, jakoby litewscy Polacy nie chcieli uczyć się języka litewskiego. Nie uwzględnia się faktu, że w celu wyrównania różnic programowych potrzebne byłoby 10-12 lat, nie zaś - jak zaproponowało ministerstwo - dwa.
Teresa Worobiej, dziennikarz "Tygodnika Wileńszczyzny"