Mistrzowskie powitanie
Wtorek, 15 lipca 2014 (20:18)Od rana w Strefie Kibica przed Bramą Brandenburską gromadzili się niemieccy sympatycy piłki nożnej, by powitać wracających z mundialu piłkarzy. Tłum liczył prawie 200 tysięcy fanów.
Fani chcieli powitać w kraju swoich piłkarzy i podziękować im za zdobycie dla ich kraju zwycięstwa oraz tytułu mistrza świata. Niemcy w finale wygrali z Argentyną w dogrywce 1:0. Z lotniska Tegel do Strefy Kibica piłkarze przyjechali czarnym autobusem. Miał on rejestrację „Champions”. Na samym autobusie były wypisane daty 1954, 1974, 1990 oraz 2014. Są to lata triumfów Niemców na mistrzostwach. Trasa zajęła dwie godziny. Spowodowane to było wielkimi tłumami kibiców, którzy gromadzili się na trasie i robili zdjęcia ze swoimi pupilami. O 12.30 kolumna dotarła na miejsce.
Po wyjściu wpisali się do Złotej Księgi Berlina, po czym ze złotymi medalami na szyi weszli na scenę. Każdego z nich przedstawił spiker. Kilku z piłkarzy rzuciło w kierunku tłumu piłki. – Jesteśmy numer jeden – zaintonowali.
Miroslav Klose, Andre Schuerrle, Shkodran Mustafi, Mario Goetze, Roman Weidenfeller i Toni Kroos wprawili fanów w euforię. Weszli na scenę nisko pochyleni, bawiąc się kosztem finałowych rywali. Kibicom wdzięczność wyraził także szkoleniowiec. – Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, mogąc być tutaj z wami. To była naturalnie długa droga do tytułu, a w końcówce niesamowicie trudna. Wszyscy piłkarze wykazali się niebywałą wolą odniesienia sukcesu – powiedział Joachim Loew, trener reprezentacji.
Mario Goetze, dzięki którego bramce w 113. minucie Niemcy pokonały Argentynę, jest zdania, że sukces wypracowali wszyscy piłkarze bez wyjątku. – To największy moment w mojej karierze, długo będę pamiętał te sześć wspaniałych tygodni – mówił fanom Lukas Podolski.
Specjalny samolot LH 2014 z napisem „Fanhansa Siegerflieger”, którym do kraju wrócili złoci medaliści piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii, wylądował na berlińskim lotnisku Tegel tuż po godzinie 10.00. Podchodząc do lądowania, przeleciał nad Strefą Kibica.
DC, PAP