• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Dziedzictwo przeszłości

Wtorek, 15 lipca 2014 (17:28)

Z Janem Kasprzykiem, historykiem i prezesem Związku Piłsudczyków, rozmawia Magdalena Pachorek

 

W tym roku obchodzimy jubileusz 100-lecia Legionowego Czynu Niepodległościowego. Jaką rolę odegrał on w historii naszej Ojczyzny?

- 100 lat temu wydarzyła się rzecz niezwykła w dziejach polskich. Mianowicie po ponad półtorawiekowej niewoli garstka młodych ludzi porwała się przeciwko największemu i najgroźniejszemu zaborcy, jakim była wówczas Rosja, aby przywrócić Polsce niepodległość. 6 sierpniu 1914 roku z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa w liczbie 160 żołnierzy. Warto podkreślić, że „Kadrówka” była pierwszym od zakończenia Powstania Styczniowego regularnym oddziałem armii polskiej. Dała ona początek Legionom Polskim, które swym wysiłkiem zbrojnym w latach I wojny światowej przyczyniły się do odzyskania niepodległości w 1918 roku.

Niezwykłe w czynie niepodległościowym „Kadrówki” i późniejszych Legionów jest to, że wzięli w nim udział ludzie, którzy tak naprawdę nie wiedzieli, czym jest niepodległość. Wychowani w czasach zaborów nie mieli możliwości poznać smaku wolności. Znali ją wyłącznie z literatury, a mimo to byli pełni ducha, odwagi i niewzruszonej wiary w przywrócenie Polsce suwerenności. Między innymi dzięki ich hartowi ducha możemy się dziś cieszyć niepodległą Ojczyzną.

Dlaczego jako społeczeństwo powinniśmy dbać o zachowanie pamięci historycznej, której wyrazem jest chociażby obchodzenie rocznic ważnych wydarzeń z dziejów Ojczyzny?

- Józef Piłsudski powiedział kiedyś, że naród który traci pamięć przestaje być narodem, a staje się zbiorowiskiem ludzi, którzy czasowo tylko zamieszkują dane terytorium. Wychodząc z tego założenia, które w moim przekonaniu jest bardzo trafne, odwoływanie się do przeszłości buduje naszą tożsamość jako Narodu i zarazem umacnia nas jako państwo. Tak zwana żywa pamięć o wydarzeniach historycznych jest także niezmiernie ważna dla narodu jako dla wspólnoty. Bowiem nie można budować wspólnoty bez pamięci o przeszłości.

Potrzebę pamięci o historii bardzo trafnie ujął Bogdan Cywiński w „Rodowodach niepokornych”, książce poświęconej czynowi niepodległościowemu Polaków w XIX i XX wieku. Życie ludzkie porównał on do udziału w maratonie, zwanym dziejami Ojczyzny. Jako pałeczkę przejmujemy od naszych poprzedników wartości, które mamy wcielać w życie i przekazać następnym pokoleniom. Taki właśnie jest sens i filozofia Narodu – nie żyjemy tylko tu i teraz, ale jesteśmy osadzeni w wielowiekowej tradycji, która nie kończy się na nas. To jak będzie ona wyglądać, zależy od tego, w jaki sposób odnosimy się do przeszłości.

Na podstawie własnych obserwacji jako aktora, historyka i prezesa Związku Piłsudczyków czy uważa Pan, że Polakom zależy na podtrzymywaniu pamięci historycznej?

- W latach 90. niezwykle modny był kurs na odbrązawianie historii, popularne było wówczas hasło „Wybierzmy przyszłość”. Według mnie pewnym przełomem był rok 2004, kiedy zostało otworzone Muzeum Powstania Warszawskiego w stolicy z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego. Wtedy do języka publicznego weszło określenie polityka historyczna, którą mają kreować władze państwowe, samorządy i organizacje pozarządowe.

Obserwując ilość dodatków historycznych w prasie oraz liczbę młodych ludzi biorących udział w rocznicach różnych wydarzeń historycznych, wydaje mi się, że coś się zmieniło w tym myśleniu sprzed kilkunastu lat. Myślę, ze wzrasta zainteresowanie naszą historią i tradycją. Młode pokolenie chce oddawać hołd bohaterom z przeszłości oraz wzorować się wartoścach, które wyznawali, a które przez wieki tworzyły Naród i państwo polskie.

Świety Jan Paweł II wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę pamięci o historii. Wskazywał, że odwoływanie się do przeszłości jest wpisywaniem się w ciąg pokoleń, któremu na imię Polska.

Jaki przykład patriotyzmu pozostawił nam Józef Piłsudski?

- Józef Piłsudski przez całe swoje życie był wierny idei wolności i niepodległości Polski. Wspólnym mianownikiem dla wszelkich działań podejmowanych przez niego było umiłowanie suwerenności Ojczyzny. Najpierw zabiegał o przywrócenie jej niezawisłości, a następnie dążył do jej umacniania. Marszałek podkreślał, że aby Polska była silna i utrzymała niepodległość, to jej mieszkańcy zawsze muszą myśleć własnym mózgiem i patrzeć własnymi oczyma.

Piłsudski zwracał także uwagę na to, że Polska ma być silna siłą swoich obywateli. Zgodnie z tym przesłaniem powinniśmy dbać o potęgę Ojczyzny na każdym etapie naszego życia oraz wszędzie tam, gdzie mamy do spełnienia jakieś obowiązki – czy to w szkole, w organizacji harcerskiej czy strzeleckiej, w wojsku bądź wykonując obowiązki zawodowe.

Z kolei Marian Hemar w wierszu o Piłsudskim napisał, że testamentem Marszałka jest nakaz wielkości Polski, bo „albo będziemy wielcy albo nie będzie nas wcale”.

 

Dziękuję za rozmowę.

 


 

Program uroczystości jubileuszowych 100-lecia Legionowego Czynu Niepodległościowego jest dostępny TUTAJ.

Magdalena Pachorek