Goetze medialnym bohaterem
Poniedziałek, 14 lipca 2014 (14:42)Niemcy świetują zdobycie czwartego tytułu mistrzostw świata. Trofeum to uzyskali po 24-letniej przerwie.
W 1990 r., podobnie jak w tym roku, Niemcy pokonali reprezentację Argentyny. „Jesteśmy mistrzami! Dzięki Goetzemu!” – podkreśla na swojej stronie internetowej „Sueddeutsche Zeitung”. Również inne media są w euforii, tak jak chociażby czołowe „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”), który podkreśla, że podopieczni Joachima Loewa sięgnęli po ten tytuł całkowicie zasłużenie. Znakomitą postawę pilkarzy zza Odry mogliśmy podziwiać, począwszy od fazy grupowej tegorocznego mundialu. 54-letni selekcjoner, podobnie jak szkoleniowiec Urugwaju Oscar Tabarez, swoją funkcję pełni nieprzerwanie od 8 lat.
Z kolei „Die Welt” z Hamburga stwierdził, że „całe Niemcy są mistrzami, a drużyna Loewa przeszła do historii”. Przypomnijmy, że Niemcy jako pierwsi na kontynencie południowoamerykańskim zdobyli Puchar Świata. Nasi sąsiedzi już dwukrotnie mierzyli się z drużyną Albicelestes: w 1990 r. w finale wygrali 1:0, a cztery lata temu ponieśli z tym rywalem porażkę 2:3.
Wydawany w Berlinie „Tagesspiegel” chwali trenera Joachima Loewa, widząc w nim głównego twórcę sukcesu. Wśród cech, które zdecydowały o sukcesie, komentator wymienia „upór, taktykę i grę zespołową”. „W Brazylii Loewowi udało się zachować równowagę między wiernością zasadom a pragmatyzmem. Pewne sprawy zachował, inne ustawił na nowo, a jeszcze inne podporządkował sukcesowi. Perspektywiczne zadanie doprowadził do tryumfalnego końca. Perspektywiczne myślenie jest jego mocną stroną” – czytamy w gazecie.
Portal Kicker.de również podkreślał dobre przygotowanie rywali. „Gol marzeń Goetzego rozstrzygnął nerwowy kryminał. Po 120 minutach gry intensywnej, choć nie zawsze na najwyższym poziomie, przeciwko twardym Argentyńczykom. Niemcy są po raz czwarty mistrzami świata. Na reprezentacyjnej koszulce będą w przyszłości cztery gwiazdki, a Joachim Loew przejdzie do historii jako selekcjoner najlepszej jedenastki globu” – podsumowano na portalu.
Z dużym entuzjazmem do końcowego wyniku podeszli także dziennikarze internetowego wydania „Der Spiegel”, którzy rozpoczęli relację od okrzyków. „Taaaak! Jest tytuł! Dramatyczne zwycięstwo z Argentyną. Bastian Schweinsteiger nie miał już siły stać, a co dopiero biegać, ale w dogrywce nie odpuszczał w żadnym pojedynku z rywalem. Wreszcie zabrzmiał gwizdek końcowy. Wreszcie! 1954. 1974. 1990. I 2014 – to czwarta gwiazdka Niemców” – podkreślono.
MB, PAP