Ofiary ludobójstwa wołają o pamięć
Poniedziałek, 14 lipca 2014 (12:47)Tylko na fundamencie prawdy, nawet jeśli jest ona zawiła i trudna, możliwe jest przebaczenie i pojednanie – podkreślił ks. Grzegorz Bechta, który przewodniczył Mszy św. w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej.
Podczas Mszy św. w przemyskiej archikatedrze uczestnicy uroczystości: rodziny kresowe, władze samorządowe województwa podkarpackiego oraz przemyślanie modlili się za ofiary rzezi wołyńskiej. – Krew Chrystusa z eucharystycznej ofiary, została zmieszana z krwią tych, którzy w świątyniach umacniali się w wierze i miłości. Świadomość wielu niedokończonych Mszy św. niejako przynagla nas do tego, by je dokończyć – mówił ks. Bechta. Kapłan przypomniał, że powodem ludobójstwa sprzed 71 lat była nacjonalistyczna ideologia, dlatego jak zaznaczył, obowiązkiem współcześnie żyjących jest pamiętać o tragedii, jaka wydarzyła się na Kresach Wschodnich nie po to, aby rozdrapywać rany, ale po to, żeby przekazywać pamięć o ludobójstwie kolejnym pokoleniom, aby nigdy więcej nie doszło do podobnej tragedii. Zaznaczył, że pełne pojednanie może się odbyć tylko na gruncie pełnej prawdy, bez której nie ma przebaczenia.
– Tylko poznanie prawdy o dokonanej zbrodni może nas wyzwolić od postawy wzajemnych oskarżeń, a nawet nienawiści. Potrzeba nazwać po imieniu zbrodniarza i ofiarę. Należy też dokładnie określić proporcje doznanych ran. Konieczne jest, aby wskazać przyczyny i skutki. Tylko na fundamencie prawdy, nawet jeśli ona jest zawiła i trudna do przyjęcia, możliwe jest przebaczenie i pełne pojednanie. Tylko na prawdzie i przebaczeniu można budować dobre relacje obu narodów: polskiego i ukraińskiego – akcentował ks. Grzegorz Bechta.
Uczestnicy wczorajszych uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze na cmentarzu Wojskowym w Przemyślu na symbolicznym grobie ofiar tragedii wołyńskiej. Uroczystościom towarzyszył Apel Pamięci i salwa honorowa Kompanii Honorowej Wojska Polskiego.
Mariusz Kamieniecki