Sprzątanie po wielkiej wodzie
Niedziela, 13 lipca 2014 (19:46)Po piątkowych i sobotnich opadach powoli stabilizuje się sytuacja na podkarpackich rzekach. Trwa wielkie sprzątanie.
Jak informuje Stanisław Rysz, zastępca Dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie w zlewni Wisłoki i Wisłoka obserwowane są wyraźne spadki poziomu wód poniżej stanów alarmowych i ostrzegawczych.
– Wzrosty poziomu wody, w związku ze spływem wód opadowych, notowane są na Wisłoce w dolnym biegu do ujścia – mówi Rysz.
Wszystkie rzeki na Podkarpaciu, w tym groźne jeszcze w sobotę Ropa, Jasiołka i Wisłoka, płyną już poniżej stanów alarmowych. Woda spowodowała jednak spore straty. Strażacy tylko w sobotę interweniowali ponad 170 razy, głównie przy wypompowywaniu wody z zalanych domów, piwnic i obejść, ponadto udrażniali przepusty oraz rowy melioracyjne. Najwięcej interwencji zanotowano w powiatach jasielskim, krośnieńskim i strzyżowskim. Najtrudniejsza sytuacja była jednak w Jaśle i czterech gminach powiatu jasielskiego: Skołyszyn, Dębowiec, Brzyska i Kołaczyce, gdzie ogłoszono alarm powodziowy. Podtopionych zostało 40 domów.
Jednak szacowanie strat rozpocznie się dopiero jutro. Po południu odwołano alarmy przeciwpowodziowe, które obowiązywały w mieście i gminie Jasło oraz w gminach: Skołyszyn, Dębowiec, Brzyska, Kołaczyce, a także w powiatach mieleckim, dębickim i gminie Brzostek. Teraz pogotowie przeciwpowodziowe obowiązuje już tylko na terenie powiatu mieleckiego oraz w powiecie dębickim w gminie Brzostek, gdzie przemieszcza się fala wezbraniowa.
Mariusz Kamieniecki