• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Paraolimpiada to wielka manifestacja pro-life

Środa, 29 sierpnia 2012 (22:15)

Wypełniona po brzegi kaplica w wiosce olimpijskiej świadczyła o tym, że sportowcy bardzo potrzebowali wsparcia duchowego w czasie igrzysk. W Eucharystiach brało udział po kilkaset osób – podkreślił ks. John Armitage, główny kapelan igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w Londynie.

- W czasie igrzysk w wiosce olimpijskiej mieszkały tysiące sportowców. Muszę powiedzieć, że było dość duże zapotrzebowanie na posługę duchową. Sportowcy zaglądali do kaplicy przez cały czas trwania igrzysk. Najliczniej jednak w czasie trzech olimpijskich niedziel. Wtedy robiło się naprawdę tłoczno. Ponadto codziennie sprawowaliśmy trzy Msze Święte. Zawsze byli wierni, czasami nadspodziewanie dużo. A zatem mogę powiedzieć, że było duże zapotrzebowanie na tę duchową posługę – mówił w Radiu Watykańskim główny kapelan igrzysk.

 Opowiedział on także o swych doświadczeniach z igrzysk oraz o przygotowaniach do duchowej posługi na paraolimiadzie.

- Dla Kościoła jednym z najważniejszych aspektów tych igrzysk jest otwartość na człowieka. Głównymi postaciami paraolimpiady są ludzie, którzy na co dzień nie należą do głównego nurtu społeczeństwa. Te igrzyska uczą nas otwarcia na nich, otwarcia na życie. Kościół jest pro-life. Najczęściej wyraża się to w postawie otwarcia na nienarodzone dziecko, co jest bardzo ważne. Ale nie ogranicza się tylko do tego. Postawa pro-life wyraża się również w trosce o tych, którzy nie należą do głównego nurtu społeczeństwa, jak właśnie osoby niepełnosprawne – zaznacza ks. Armitage.

Podkreślił także, że Kościół ma na tym polu wielkie doświadczenie, długą tradycję starań o to, by niepełnosprawni byli traktowani jako pełnowartościowe osoby.

- Bardzo dużo robimy też na tym polu w naszych parafiach i szkołach. Ponadto Kościół katolicki przygotował się do paraolimpiady wielką międzynarodową konferencją o teologii niepełnosprawności, która odbyła się niedawno w Londynie. Pomogła ona lepiej zrozumieć, jak powinna przebiegać integracja niepełnosprawnych. Myślę, że paraolimpiada będzie ku temu ważnym bodźcem zarówno dla Kościoła, jak i społeczeństwa – powiedział kapelan igrzysk dla watykańskiej rozgłośni.

Jak podkreślił kapłan, jego posługa na obu olimpiadach jest taka sama.

- Myślę, że najważniejszym problemem całego ruchu olimpijskiego jest fakt, że olimpiada stała się ogromną machiną, wielkim medialnym wydarzeniem, w którym zatraca się to, co najistotniejsze, a co my, kapelani, widzieliśmy bardzo wyraźnie. Mam tu na myśli wielkie poświęcenie młodych ludzi. Niemal każdy zwycięzca dziękował swoim rodzicom, mówił o oparciu, jakie miał w rodzinie. A zatem istotą olimpiady nie jest ta wielka impreza, wielkie obiekty sportowe, ale wielka postawa młodych ludzi oraz ich bliskich. Sądzę, że na paraolimpiadzie zobaczymy to jeszcze wyraźniej – zauważył ks. Armitage.

29 sierpnia w Londynie rozpoczną się Igrzyska Paraolimpijskie, a zatem międzynarodowe zawody dla sportowców z niepełnosprawnością fizyczną. Zgodnie z tradycją odbywają się one tuż po Igrzyskach Olimpijskich.

MM