Syria - kraj w otchłani
Środa, 29 sierpnia 2012 (21:48)Co najmniej 200 tys. syryjskich uchodźców schroniło się w Turcji, Libanie, Jordanii i Iraku. Wśród nich jest wiele dzieci pozbawionych jakiejkolwiek opieki. Sytuacja humanitarna w tym kraju jest coraz bardziej dramatyczna.
- Syria zstępuje do piekieł. Dzieje się to w taki sposób, że trudno dostrzec światełko w tunelu – powiedział ks. abp Mario Zenari, nuncjusz apostolski w Syrii.
Watykański dyplomata podkreślił, że sytuacja syryjskiego społeczeństwa każdego dnia się pogarsza.
- Broń powoduje zniszczenia i śmierć. My jako chrześcijanie musimy użyć innego oręża – skomentował hierarcha.
Jak podaje Radio Watykańskie, nuncjusz zaapelował także o światową modlitwę w intencji pokoju w Syrii. Znalazło to już oddźwięk m.in. w szczególnie doświadczonym w konflikcie Aleppo, gdzie wieczorami chrześcijanie spotykają się na wspólnym Różańcu o pokój.
Nuncjusz apostolski przestrzega zarazem zachodnie społeczeństwa, uciekające się do zbytnich uproszczeń, by na to, co się dzieje w Syrii, nie patrzeć przez pryzmat konfliktu religijnego. Przedstawiciele wyznawców Chrystusa apelują do wszystkich chrześcijan na całym świecie o włączenie się do modlitwy o pokój w narodzie syryjskim.
O sytuacji w Syrii wypowiedział się także przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego ks. kard. Jean Louis Tauran, który podkreślił, że arabską wiosnę zainicjowała młodzież upominająca się o prawo do pracy oraz takie wartości, jak godność i wolność.
Jednocześnie hierarcha skrytykował wszelką przemoc stosowaną w Syrii. Kardynał Tauran zaznaczył także, iż wspólnota międzynarodowa dysponuje całym arsenałem narzędzi wynikających z prawa międzynarodowego.
- Nie trzeba się więc uciekać do siły i przemocy, wystarczy wprowadzić w życie prawo – powiedział hierarcha.
W sprawie dramatycznej sytuacji Syryjczyków interweniowali także łacińscy biskupi Arabii. „Konflikt w Syrii wywołuje coraz większe zatroskanie o przyszłość tego kraju” – napisano w apelu Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich (CELRA), którzy jednoznacznie potępiają wzrost przemocy rozlewającej się także na sąsiednie kraje.
Dramat humanitarny, który dotyka Syryjczyków, w ostatnich dniach znacznie się pogłębił. Obywatele pogrążonego w wojnie domowej kraju w sytuacji eskalacji walk pomiędzy reżimowymi oddziałami prezydenta Baszara al-Asada a armią Narodowych Sił Syryjskich rozpoczęli masową ucieczkę. Zmuszonych do opuszczenia swoich domów zostało co najmniej 1,2 mln osób.
Według szacunków organizacji humanitarnych natychmiastowej pomocy, głównie dotyczącej wsparcia żywnościowego i lekarstw, wymaga co najmniej 2,5 mln Syryjczyków. Żyją oni w skrajnej biedzie bez żadnych nadziei na szybkie polepszenie ich sytuacji.
Izabela Kozłowska