Rząd przyciąga inwestorów?
Sobota, 12 lipca 2014 (07:27)Rząd pracuje nad możliwością zastosowania nowego mechanizmu wsparcia dla Fiata pod kątem ulokowania produkcji nowego modelu w Tychach. Inicjatywa ta powstała w związku z tym, że sytuacja przemysłu motoryzacyjnego w Polsce nie napawa optymizmem, a przedsiębiorstwa zapewniające zatrudnienie dużej liczbie osób są na wagę złota.
Obecnie nie ma w Polsce systemowego mechanizmu zatrzymywania inwestorów czy promowania wchodzenia na nasz rynek. Różnego rodzaju zachęty w postaci wielomilionowych dotacji dla biznesu nie mają większego sensu, ponieważ bez zmiany polityki wobec przedsiębiorców w momencie wyczerpania się źródła finansowania znowu wróci stary problem – jak utrzymać inwestora. Bez odpowiedniego wsparcia przedsiębiorców należy liczyć się z tym, że przeniosą swoją produkcję do macierzystych krajów.
Rządowe programy wspierające utrzymanie zatrudnienia i produkcji wiążą się z wydawaniem pieniędzy publicznych. Dlatego też warto się zastanowić nad tym, ile kosztuje utrzymanie jednego miejsca pracy z pieniędzy podatników i czy taka inwestycja rzeczywiście się opłaca. Moim zdaniem, rząd powinien przyjąć lepsze rozwiązania podatkowe, dzięki którym właścicielom fabryk zlokalizowanych w Polsce będzie się opłacało pozostać w naszym kraju.
Oczywiście każde miejsce pracy jest wiele warte, ponieważ zapewnia wynagrodzenie konkretnej osobie. Mimo wszystko należałoby się zastanowić nad tym, czy polityka płacenia z krajowych środków za utrzymywanie miejsc pracy albo przenoszenia produkcji do Polski rzeczywiście ma sens.
Natomiast jeżeli uporządkujemy sprawy podatkowe, w szczególności politykę vatowską, oraz kwestie związane z funkcjonowaniem chociażby spraw pracowniczych w Polsce, na pewno łatwiej będzie pozyskiwać kolejnych inwestorów, czyli kolejnych pracodawców.
Maks Kraczkowski