• Sobota, 25 kwietnia 2026

    imieniny: Marka, Jarosława, Erwiny

Dzięki "Wyborczej" wiemy, co myśleć i jak myśleć

Piątek, 11 lipca 2014 (20:14)

„Wyborcza” uczy odpowiedniego nastawienia i myślenia o wielu różnych i ważnych tematach. Jeżeli zauważy niebezpieczne zakusy reakcjonistów, szczególnie tych usadowionych z prawej strony, wówczas przygotowuje odpowiednią notkę szkoleniową dla swoich czytelników, aby przypadkiem nie ulegli podstępnej propagandzie wrogów Umiłowanego Przywódcy i Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej.

Pochlebianie i łaszenie się do aktualnej władzy to ciężki kawałek chleba dla środowiska z ul. Czerskiej. Trzeba na bieżąco śledzić nieprzychylna prasę, która rośnie w zastraszającym tempie, trzeba stale namierzać niewdzięczników, którzy atakują Umiłowane Słońce Peru. A w sieci wrze od niecnych zamachów na dobre imię najważniejszego z Polaków. Trzeba się zatem natrudzić, aby Donald Tusk został odpowiednio przytulony, szczególnie, że po najnowszej serii ekscesów na prawicy Tusk znów płacze rzewnie na jakiejś kreskówce i pyta swojej ulubionej gały: – Jak żyć w tak niewdzięcznym kraju, jak żyć wśród tak niewdzięcznych rodaków?

Gazeta.pl znalazła wspaniałą okazję, aby zasygnalizować premierowi, że stale przy nim czuwa, że jest i nie pozwoli na złe traktowanie tego pierwszego z orlików. Ociera zapłakaną twarz kolejnymi pocieszającymi wpisami, dzięki czemu Tusk nie może się czuć w pełni opuszczony. Rachunek zostanie wystawiony później, ale niech teraz ma on poczucie, że w tych trudnych chwilach nie jest sam, że to bezinteresowna troska.

Czym żyje Gazeta.pl?

Portal Gazeta.pl żyje wpisem red. Marka Magierowskiego, który zestawił dla żartu najnowsze tweety premierów Tuska i Camerona. Ten pierwszy pisze o mielonych, ziemniakach i mizerii (w odpowiedzi na atak Kaczyńskiego dotyczący „ohydnej” kuchni serwowanej na stołówce w kancelarii), zaś drugi w tym samym czasie o polityce wzrostu gospodarczego i nowych miejscach pracy.

Zaniepokojona Gazeta.pl zapytuje: „Co ma na celu ta kompilacja? Wygląda na próbę ośmieszenia Tuska. W końcu jego wpis w porównaniu ze słowami Camerona wydaje się zupełnie niepoważny”.

Następnie laurka dla Donalda Tuska wyjaśnia, że wpis premiera pojawił się nieprzypadkowo!

„Nie jest więc tak, że Tusk pisze o ziemniakach i mizerii bez żadnego konkretnego powodu. Trudno też porównywać jego słowa z wpisem Camerona, który odnosi się do zupełnie innej sprawy. Zresztą po przejrzeniu kont na Twitterze obu polityków odnosi się wrażenie, że profil Camerona ogólnie utrzymany jest w innej, bardziej poważnej, konwencji. Na Twitterze Tuska zazwyczaj pojawiają się o wiele luźniejsze wpisy. Dzisiejszy nie jest niczym wyjątkowym.

Jakiś czas temu Cameron opublikował u siebie zdjęcie z Ypres, na którym widać, jak rozmawia z brytyjskimi cyklistami.

„Czy gdyby akurat wtedy Tusk napisał coś o poważnej sytuacji na Ukrainie, Cameron byłby uznany za mniej poważnego?” – pyta Gazeta.pl i umieszcza tweet Donalda Tuska, abyśmy wiedzieli wszyscy, co myśleć o całej tej niecnej prowokacji red. Magierowskiego.

Należy być wdzięcznym portalowi Gazeta.pl, temu niezmordowanemu bojownikowi stojącemu w pierwszym szeregu najdzielniejszych z dzielnych szermierzy Donalda Tuska, że wiemy, co mamy myśleć na wiele różnych i ważnych tematów w ogóle, niezwykle istotnych z punktu widzenia dobra naszego kraju (czyli PO) i dobra wszystkich Polaków (czyli PO).

[teraz kiedy]

Dr Tomasz M. Korczyński