• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Irak potrzebuje modlitwy

Piątek, 11 lipca 2014 (16:49)

Po tym, jak muzułmańscy fundamentaliści podbili północ kraju i ogłosili powstanie Państwa Islamskiego, sytuacja w Iraku z każdym dniem się pogarsza.

Iracki rząd poinformował Organizację Narodów Zjednoczonych, że dżihadyści zrabowali 40 kg aktywnego uranu, co stanowi poważne zagrożenie. Sytuacja humanitarna jest tam dramatyczna. Działania podejmowane przez islamistów stanowią także poważne zagrożenie dla przyszłości chrześcijan w tym kraju – informuje Radio Watykańskie.

– Z psychologicznego punktu widzenia chrześcijanie przeżywają chwile ogromnego strachu i niepewności. Oczywiste jest, że wielu z nich próbuje znaleźć sposób, by jak najszybciej opuścić kraj – mówi ks. abp Giorgio Lingua, nuncjusz apostolski w Iraku i Jordanii, który rezyduje w Bagdadzie. 

– Gdy chodzi o sytuację humanitarną, muszę powiedzieć, że chrześcijanie bardzo zaangażowali się w niesienie pomocy muzułmanom. Otwierają przed nimi szkoły, drzwi swych domów, by zapewnić uchodźcom prowizoryczne schronienie. Najbardziej niebezpieczny teren dla chrześcijan znajduje się tam, gdzie działają fundamentaliści z Państwa Islamskiego – mówi ks. abp Lingua. Dodaje, ze w miarę bezpiecznie jest na terenach kontrolowanych przez wojska kurdyjskie. Przyszłość stoi pod wielkim znakiem zapytania.

– Jestem przekonany, że w tym momencie Irak bardzo potrzebuje naszej modlitwy. Trzeba naprawdę cudu, by sytuacja jeszcze bardziej się nie pogorszyła. Trzeba zapobiec temu, by nie doszło do okrutnej walki zbrojnej – zauważa nuncjusz apostolski w Iraku i Jordanii.

SR