Ministerstwo wycofa się ze zmian?
Czwartek, 10 lipca 2014 (20:32)Ponad 17 tysięcy osób odwiedziło stronę Ministerstwa Środowiska dotyczącą konsultacji w sprawie mundurów leśników i oznak. W ocenie leśników, to dowód, że Polakom nie jest obojętne manipulowanie przy ubiorach leśników.
Ministerstwo Środowiska chce zmienić umundurowanie leśników. Czapkę maciejówkę z polskim godłem ma zastąpić kapelusz i czapka z daszkiem bez żadnych oznaczeń. Zdaniem leśników, w zaproponowanej formie mundury codzienny i terenowy (ze stójkami zamiast kołnierza), które mają za zadanie identyfikację leśnika, bardziej przypominają uniform korporacyjny, a umieszczenie na mundurze terenowym znaków odblaskowych może stwarzać kłopoty podczas wykonywania czynności o charakterze operacyjnym.
Leśnicy nie zgadzają się także na likwidację oznak identyfikacyjnych w przypadku mundurów Straży Leśnej i Służby Leśnej. Po zmianach o tym, że jest to polski mundur, świadczyć mają jedynie guziki z orzełkiem.
Resort środowiska wszystkie zmiany tłumaczy tym, że obecne mundury leśników są przestarzałe i niefunkcjonalne, a nowe będą uszyte z materiałów przewiewnych, przez co poprawi się komfort ich użytkowania. Leśnicy są pod wrażeniem troskliwości Ministerstwa Środowiska o ich wizerunek, wytykają jednak resortowi brak dokumentacji technicznej dotyczącej m.in. krojów nowych mundurów oraz materiałów, z jakich mają być wykonane.
Projekt zmian w umundurowaniu leśników oprotestowany przez samych zainteresowanych został zamieszczony na stronie Ministerstwa Środowiska w komunikacie „Konsultacje – wzory mundurów leśnika i oznak”, którą po apelu leśników zamieszczonym na portalu NaszDziennik.pl odwiedziło już ponad 17 250 osób. To bardzo dużo, zważywszy, że średnia statystyka wejść na komunikaty zamieszczone na stronie Ministerstwa Środowiska waha się od trzystu do tysiąca.
Minister na wakacjach…?
Grażyna Zagrobelna, przewodnicząca Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” i wiceprzewodnicząca Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl podkreśla, że zainteresowanie, jakie wywołują manipulacje ministra Macieja Grabowskiego przy umundurowaniu leśników, świadczy o tym, że samym zainteresowanym, ale też społeczeństwu nie jest obojętny wizerunek polskiego leśnika, co ministerstwu także powinno dać do myślenia.
– Tak poważne zaangażowanie w sprawy, które dotyczą narodowego charakteru naszej służby i Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, świadczy, że jako społeczeństwo nie jesteśmy bezwolni, że jesteśmy w stanie monitorować poczynania rządu oraz reagować w ważnych sprawach, w tym wypadku dotyczących gospodarki leśnej – zauważa Grażyna Zagrobelna.
Niestety, na stronie Ministerstwa Środowiska i na stronie Rządowego Centrum Legislacji brak jest jakiejkolwiek informacji na temat złożonych opinii do projektu. Brak jest również informacji na temat dalszych planów postępowania z projektem.
Zdaniem Grażyny Zagrobelnej, zastanawiające jest także to, dlaczego na stronie Rządowego Centrum Legislacji nie zamieszczono pism z uwagami do projektu oraz pism zawierających odniesienie się ministerstwa do uwag. Dziwi też brak oficjalnej odpowiedzi resortu środowiska na stanowisko wyrażone przez „Solidarność” leśników, tym bardziej że minął termin.
– Skoro ministerstwo wystawia pod ocenę leśników i społeczeństwa swoje pomysły, to powinno się liczyć z wyrażonym zdaniem. Jestem zaskoczona, że terminy minęły, tymczasem nikt nie publikuje opinii, żadnych informacji ani stanowisk. Nie ma też informacji, że wobec znacznej ilości zastrzeżeń złożonych wobec projektu resort odstępuje od dalszych prac bądź przynajmniej uwzględnia zastrzeżenia. Tymczasem nie ma nic. Mam nadzieję, że cisza, jaka zapadła odnośnie do projektu rozporządzenia w sprawie wzoru mundurów leśnika i oznak, jest jedynie związana z okresem wakacyjnym – choć to też nie jest wytłumaczenie. Być może wynika z pełnej akceptacji zastrzeżeń zgłoszonych przez stronę związkową – zastanawia się przewodnicząca.
Ponadto leśnicy są oburzeni ograniczaniem możliwości spotkań z przedstawicielami resortu środowiska. – Problem jest poważny, tymczasem ostatnie spotkanie z min. Grabowskim odbyło się na początku czerwca. W naszej ocenie, ograniczanie częstotliwości spotkań w tak ważnej sprawie też ma swoją wymowę – akcentuje Grażyna Zagrobelna. Leśnicy zapewniają, że nie pozwolą na zmiany, które tak naprawdę niczemu nie służą, a jedynie mogą zrobić z urzędników państwowych przebierańców.
Mariusz Kamieniecki