Meriam Ibrahim nadal nie opuściła Sudanu
Czwartek, 10 lipca 2014 (14:12)Sudańska chrześcijanka Meriam Ibrahim wciąż nie otrzymała pozwolenia władz na opuszczenie kraju. Kobieta marzy o spotkaniu z Ojcem Świętym Franciszkiem.
Antonella Napoli, przewodnicząca organizacji Italians for Darfur, powiedziała, że chrześcijanka wyznała jej, że wierzy, iż Bóg będzie ją i jej rodzinę dalej prowadził. – Jej marzeniem jest wyjazd do Watykanu i osobiste spotkanie z Papieżem Franciszkiem – opowiada Napoli. Przyznaje zarazem, że mimo międzynarodowych starań wciąż nie wiadomo, kiedy chrześcijanka będzie mogła opuścić Sudan i czuć się wreszcie bezpieczna.
Choć po zatrzymaniu Ibrahim na lotnisku zapewniano, że cała sprawa zostanie szybko wyjaśniona, to procedury się przeciągają. Uniewinniona od niesłusznego zarzutu porzucenia islamu kobieta od 23 czerwca br. znajduje się na terenie ambasady amerykańskiej w Chartumie. Przebywa tam wraz z posiadającym amerykańskie obywatelstwo mężem i dwojgiem dzieci – podaje Radio Watykańskie.
– Choć jest wychudzona i zmęczona pobytem w więzieniu, gdzie przecież wydała na świat dziecko, bije z niej ogromny pokój i zaufanie – mówi przewodnicząca organizacji Italians for Darfur, która od początku włączyła się w światową kampanię na rzecz uwolnienia chrześcijanki, spotkała się wczoraj z Meriam na terenie ambasady.
MPA