• Sobota, 25 kwietnia 2026

    imieniny: Marka, Jarosława, Erwiny

Upolitycznili sprawę prof. Chazana

Środa, 9 lipca 2014 (16:32)

Z prof. Aleksandrem Stępkowskim, prezesem Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, prawnikiem, rozmawia Marta Milczarska

 

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o odwołaniu dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny – prof. Bogdana Chazana. Wyniki kontroli przeprowadzonej w placówce są podstawą do rozwiązania stosunku pracy. Stołeczny ratusz powinien rzeczywiście podjąć taką decyzję?

– Postępowanie kontrolne dotyczące Szpitala im. Świętej Rodziny trwa. Bynajmniej nie zostało zakończone, a prezydent Warszawy nie może odwołać prof. Chazana z pełnionej funkcji, ten bowiem przebywa na urlopie. Dziś jedynie Hanna Gronkiewicz-Waltz wyraziła determinację do kierowania się wnioskami pokontrolnymi. Nie można przeoczyć faktu, że te przedwczesne, jednak rozbudzające emocje, deklaracje padają w trakcie rozpatrywania przez Sejm wniosku o konstruktywne wotum nieufności. Mamy zatem do czynienia z politycznie motywowanym happeningiem, w trakcie którego instrumentalnie wykorzystuje się prawo. Działania te głęboko naruszają standardy demokratycznego państwa prawnego.  

Obecny kształt „klauzuli sumienia” w sposób niekonstytucyjny ogranicza wolność sumienia?

– Istnieją poważne podstawy do tego, by tak twierdzić. Artykuł 39 ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty pozoruje możliwość powstrzymania się lekarza od popełnienia czynu, który ten uznaje za ewidentne zło, nakazując mu jednocześnie współudział w złu popełnionym bezpośrednio przez inną osobę. Mamy do czynienia zatem bardziej z pozorowaniem prawnych gwarancji dla poszanowania wolności sumienia niż z realnymi gwarancjami.

Decyzja o odwołaniu prof. Chazana może stać się swego rodzaju „precedensem” w postępowaniu z innymi lekarzami, którzy podpisali się pod Deklaracją Wiary lub powołują się na „klauzulę sumienia”?

– Jeśli by się tak zaczęło dziać, to oznaczałoby to wprost powrót do praktyk rodem z PRL, kiedy to ochrzczenie dziecka lub uczęszczanie na Mszę św. blokowało perspektywy rozwoju zawodowego i wiązało się z regularnymi szykanami ze strony państwa totalitarnego. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Jesteśmy świadkami dyskryminacji (nierówny dostęp do kierowniczych stanowisk) lekarzy ze względu na wyznawany system wartości?

– Trudno mi się do tego ustosunkować, nie posiadam dostatecznej wiedzy na ten temat. Słyszałem, że tego typu zdarzenia mogły mieć miejsce na jednej ze śląskich uczelni, jednak nie jestem w stanie merytorycznie odnieść się do tych doniesień.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska