Kto wejdzie do finału?
Środa, 9 lipca 2014 (10:00)Dwukrotni mistrzowie świata Argentyńczycy zmierzą się z trzykrotnymi finalistami Holendrami w półfinale mundialu w Brazylii. To m.in. starcie dwóch wielkich gwiazd – Lionela Messiego i Arjena Robbena.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 22.00 w Sao Paulo. Transmisja w TVP1.
Argentyńczycy nie zachwycają podczas turnieju w Brazylii, co nie przeszkadza im osiągać znakomite wyniki. Dzięki zwycięstwu nad Belgią w ćwierćfinale 1:0 wyrównali swój rekord pięciu kolejnych wygranych na mundialu.
Wszystkie spotkania w tegorocznych mistrzostwach kończyli różnicą jednej bramki. Pokonali kolejno: Bośnię i Hercegowinę 2:1, Iran 1:0, Nigerię 3:2, Szwajcarię po dogrywce 1:0 i wspomnianą Belgię 1:0.
Tymczasem Holendrzy, aktualni wicemistrzowie świata, z dorobkiem dwunastu bramek są najskuteczniejszym – obok Kolumbii – zespołem mundialu 2014. Wygrali silną grupę B, pokonując obrońcę tytułu Hiszpanię aż 5:1, Australię 3:2 i Chile 2:0. W 1/8 finału wyeliminowali Meksyk (2:1), a w ćwierćfinale Kostarykę, chociaż dopiero po serii rzutów karnych (0:0, 4-3).
W tym ostatnim meczu doszło do historycznego wydarzenia, po raz kolejny pokazującego, jak świetny instynkt trenerski ma Louis van Gaal. Selekcjoner Holendrów w końcówce dogrywki dokonał zmiany bramkarza.
W 121. minucie spotkania w Salvadorze, gdy praktycznie przesądzone było, że dojdzie do rzutów karnych, w miejsce Jaspera Cillessena został wprowadzony Tim Krul. Następnie rezerwowy golkiper obronił dwie „jedenastki” i wprowadził zespół do półfinału.
Z wypowiedzi Van Gaala wynika jednak, że w środowym starciu z Argentyną w podstawowym składzie znów znajdzie się Cillessen.
Pomarańczowi grali w finale MŚ w 1974, 1978 i 2010 roku, ale nigdy nie sięgnęli po Puchar Świata. Argentyna ma dwa takie trofea, wywalczone w 1978 i 1986 roku. Z kolei wicemistrzostwo zdobyła w 1930 i 1990 roku.
– Półfinały mundialu są fantastyczne, ale my wiemy, co to znaczy stracić szansę końcowego triumfu i pragniemy zwyciężyć w Brazylii – powiedział doświadczony holenderski zawodnik Dirk Kuyt. – Argentyna to zespół światowej klasy, zasłużyła na awans do czołowej czwórki. My jednak chcemy nie tylko zmierzyć się z najlepszymi, ale także wygrać. Po to tu jesteśmy – dodał.
Uwagę przykuwa pojedynek dwóch wielkich gwiazd zespołu – Lionela Messiego i Arjena Robbena. Pierwszy zdobył dotychczas cztery bramki w tym turnieju (wszystkie w meczach grupowych), natomiast dynamiczny skrzydłowy Holendrów – trzy (także w fazie grupowej). Liczą się jednak nie tylko ich trafienia, obaj mają przede wszystkim ogromny wpływ na grę całego zespołu i są niezwykle trudni do upilnowania przez rywali.
– Argentyńczycy mają w drużynie znakomitego gracza, ale to nie znaczy, że wszystko w tej drużynie kręci się wokół Messiego – podkreślił Robben.
Oba zespoły borykają się z problemami kadrowymi. W ekipie Oranje walczą z czasem, ale raczej niezbyt realny jest występ Nigela de Jonga, choć waleczny pomocnik czuje się coraz lepiej po kontuzji pachwiny.
W drużynie Albicelestes zabraknie gwiazdora Realu Madryt Angela Di Marii, który doznał kontuzji w pierwszej połowie ćwierćfinału z Belgią. Niewykluczone, że wróci na kolejne spotkanie. Wcześniej niż się spodziewano wykurował się natomiast Sergio Aguero, nieobecny w dwóch ostatnich meczach.
Poprawia się sytuacja Argentyńczyków w defensywie. Po przerwie spowodowanej pauzą za kartki wraca boczny obrońca Marcos Rojo.
Po raz ostatni Albicelestes dotarli do półfinału MŚ w 1990 roku. Wówczas zagrali nawet w finale, w którym ulegli 0:1 niemieckim piłkarzom.
– Jesteśmy w miejscu, w którym Argentyna nie była od dawna. Takie szanse nie zdarzają się często, dlatego nie można pozwolić ich zmarnować – podkreślił pomocnik Javier Mascherano, który zbiera bardzo pochlebne recenzje za swoją grę, zwłaszcza w defensywie.
Najsłynniejszym meczem obu drużyn był finał mundialu w Argentynie w 1978 roku, gdy gospodarze pokonali Pomarańczowych po dogrywce 3:1.
Łącznie w historii mistrzostw świata obie reprezentacje spotykały się już cztery razy. Argentyńczycy wygrali tylko w 1978 roku. Raz padł remis (0:0 w 2006 roku), a dwukrotnie górą byli Holendrzy (4:0 w 1974 i 2:1 w 1998 roku).
W sumie, licząc wszystkie mecze, oba zespoły spotkały się ośmiokrotnie. Tutaj także lepszy bilans ma Holandia, która wygrała cztery razy, trzykrotnie zremisowała i tylko raz przegrała, właśnie we wspomnianym finale MŚ 1978.
MPA, PAP