• Sobota, 25 kwietnia 2026

    imieniny: Marka, Jarosława, Erwiny

Ministerialna buta i arogancja

Wtorek, 8 lipca 2014 (19:08)

Buta i arogancja – tymi dwoma słowami można określić zachowanie ministra MSW Bartłomieja Sienkiewicza podczas posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych. Skompromitowany minister nie tylko nie odpowiedział na zadane mu przez parlamentarzystów pytania dotyczące jego rozmów z prezesem Markiem Belką znajdujących się na nagraniach ujawnionych niespełna miesiąc temu. Pokazał nam wszystkim, że jest w doskonałym humorze i nie musi obawiać się o swoje stanowisko.

Mimo że podczas tej komisji padło wiele pytań dotyczących podejrzeń o łamanie prawa przez konstytucyjnego ministra, a także o wykorzystanie pozycji ministra do załatwiania politycznych układów, o próby ograniczania demokracji, a także łamanie zasad współpracy z polskimi przedsiębiorcami, to pozostaną one najprawdopodobniej bez odpowiedzi, gdyż głosami rządzącej koalicji negatywie został zaopiniowany wniosek PiS o odwołanie ministra Sienkiewicza.

Szef resortu spraw wewnętrznych nie tylko nie czuje się winny kompromitacji urzędu ministra i zachowania niegodnego takiego stanowiska, ale po prostu czuje się poszkodowanym w tej aferze. Zostały przekroczone wszelkie granice, najprawdopodobniej zostało złamane prawo i dlatego minister powinien zachować się honorowo i podać się do dymisji.

Dzisiaj okazało się po raz kolejny, że minister, który kpił sobie z prawa, z demokracji i z wszystkich Polaków, został obroniony przez koalicję PO - PSL. Obawiam się, że ci wszyscy, którzy podnieśli dziś rękę za negatywnym zaopiniowaniem wniosku PiS, stają jednocześnie na stanowisku, że może być w Polsce łamane prawo, że może być dokonywany zamach na niezależne instytucje państwowe i jest przyzwolenie na to, by polska polityka była pełna wulgarnego, niekonstytucyjnego zachowania.

Należy zatem postawić sobie pytanie: co na temat Donalda Tuska wie minister Sienkiewicz, że ten tak usilnie trzyma go na stanowisku szefa jednego z najważniejszych resortów?

Małgorzata Sadurska