Dopłaty będą za niskie
Wtorek, 8 lipca 2014 (17:50)Plantatorzy buraków cukrowych krytykują propozycję resortu rolnictwa dotyczącą unijnych dopłat do upraw. Rolnicy twierdzą, że stawki płatności są zaniżone.
Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego jest niezadowolony z projektu płatności bezpośrednich na lata 2015-2020, jaki przedstawiło ministerstwo rolnictwa. Do tej pory rolnicy otrzymują płatności liczone od tony wyprodukowanych buraków, a zmiana ma polegać na wprowadzeniu płatności od hektara. Z projektu wynika, że stawka płatności do 1 ha buraków ma wynosić równowartość 366 euro. Plantatorzy uważają, że ta stawka jest zbyt niska. KZPBC argumentuje, że rozporządzenie Rady Europejskiej z 2009 r. określało, iż na płatności cukrowe w Polsce zarezerwowano kwotę 159,4 milionów euro i taki limit miał obowiązywać także po 2014 roku. Te pieniądze pozwoliłyby na to, aby płatność do 1 ha buraków została ustalona na poziomie 800 euro. Tymczasem to, co zaproponował resort rolnictwa, oznacza płatności o ponad 400 euro niższe. I – według plantatorów – rząd sporo zaoszczędzi kosztem rolników, bo wyda na płatności cukrowe tylko 60 mln euro.
Związek przekonuje, że obniżenie płatności pogorszy jeszcze bardziej warunki konkurencji polskich rolników w stosunku do producentów buraków w Europie Zachodniej. I podaje, jak ta sytuacja wygląda w Niemczech i Francji, u dwóch największych dostawców buraków na unijnym rynku, których farmerzy mogą liczyć na znacznie wyższe dopłaty niż Polacy. KZPBC powołuje się na dane francuskiej instytucji doradczej CER France, z których wynika, że w 2012 r. nad Sekwaną udział środków z płatności cukrowej w przeliczeniu na hektar buraków cukrowych wynosił od 900 do 1000 euro. I co prawda po 2014 roku te dopłaty mają spaść, ale nadal będą znaczące – w 2015 r. francuski plantator buraków ma otrzymywać ok. 750 euro na każdy hektar upraw, a w 2019 roku kwota ta spadnie do 600 euro. „Brak odpowiednio wysokiego wsparcia produkcji buraków znacznie pogłębi różnice konkurencyjne pomiędzy plantatorami polskimi a rolnikami z państw, gdzie ma zastosowanie system płatności SPS [System płatności jednolitej – jest stosowany w tzw. starych krajach członkowskich UE-15 oraz w Słowenii, Chorwacji i na Malcie – przyp. red.]”.
Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego wolałby też, aby zamiast płatności obszarowych w Polsce zastosowano płatności do buraków kwotowych. Oznaczałoby to, że dotacje otrzymywaliby rolnicy, którzy mają podpisane umowy z cukrowniami na dostawy buraków kwotowych. Chodzi o to, że Polska ma roczny limit produkcji cukru na poziomie około 1,4 mln ton (ten system obowiązywać ma do 2017 roku) i pod te potrzeby ustalony jest limit upraw buraków dla poszczególnych gospodarstw (ustalona jest też standardowa zawartość cukru w burakach na poziomie 16 proc.). W ten sposób obecni producenci buraków mieliby pewność stabilizacji ekonomicznej. Ponadto – na co też wskazuje KZPBC – wprowadzenie dopłat obszarowych do buraków może spowodować wkrótce wzrost powierzchni upraw tej rośliny. To zaś grozi pogorszeniem koniunktury i kondycji ekonomicznej gospodarstw, bo gdyby znacznie wzrosła powierzchnia pól obsiewanych burakami i w ślad za tym zbiory, to doszłoby do spadku cen skupu.
Krzysztof Losz