XXXIV Mariańska Pielgrzymka Piesza
Niedziela, 6 lipca 2014 (10:14)To już 34. raz, gdy na początku wakacji z Góry Kalwarii do Lichenia wyrusza XXXIV Mariańska Pielgrzymka Piesza, grupa ok. 200 pielgrzymów. Startujemy z błogosławieństwem spod samego grobu bł. o. Stanisława Papczyńskiego – założyciela Księży Marianów.
Nasze wędrowanie rozpoczynamy w poniedziałek, 7 lipca. Najpierw wspólne spotkanie na Mszę Świętą o godz. 8.00 - na Mariankach (Góra Kalwaria). Tuż po niej udamy się w 285 km trasę, aby we wtorkowy wieczór, 15 lipca móc pokłonić się Licheńskiej Pani i w raz z wszystkimi przybyłymi uczestniczyć w Apelu Maryjnym. To będzie wielka chwila zwieńczająca nasze wędrowanie do Matki!
Tegoroczna pielgrzymka do Lichenia będzie przebiegać pod hasłem „Dekalog – Słowa dla mnie”. Na nowo wszyscy razem będziemy odkrywali tych dziesięć słów, które Bóg w wyjątkowy sposób skierował do każdego z nas. Do mnie i do Ciebie... To On dał nam je jako drogowskazy do szczęścia. Będziemy razem się zastanawiali jak przejść z nimi przez życie.
Dla wielu z nas ten wędrowny czas jest wyjątkowy: pielgrzymowanie uzależnia. Każda pielgrzymka jest inna – inni ludzie (choć tak wielu powraca), inna organizacja, inna pogoda, inne miejsca noclegów. Jednak każda pielgrzymka ładuje akumulatory na pozostałe 355 dni roku! Osobiście nie wyobrażam sobie lata bez tych 9 dni rekolekcji w drodze. Bo pielgrzymka to jak rodzinka – nie są to puste słowa – są to słowa jednej z uczestniczek pielgrzymki, które niech będą zachęta do wspólnego pielgrzymowania.
Życzę Wam wszystkim jak i sobie dużo odcisków, bąbli i prostej trasy! Do zobaczenia na drodze: tej asfaltowej jak i polnej! Nie będzie łatwo, ale razem ze sobą, wodą, plasterkami i przede wszystkim z Panem Bogiem dotrzemy do naszej kochanej Matki.
Na koniec kochani trasa pielgrzymki: najpierw nawigacja na Górę Kalwarię poprzez Tarczyn, Grodzisk Mazowiecki, Żyrardów, Skierniewice, Łyszkowice, Domaniewice, Bielawy (Orłów), Kutno (Byszew), Krośniewice, Kłodawa (Długie), Przedecz, Brdów, Babiak, Mąkolno i wymarzona meta: Licheń. Tu padamy na kolana przed Matką Bożą, a potem na drugi boczek ze zmęczenia! Do zobaczenia!
ks. Andrzej Siekak MIC