Komu się nie podoba ratowanie życia?
Piątek, 4 lipca 2014 (14:44)Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył karę 70 tys. zł na Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny w Warszawie. Prof. Bogdan Chazan, dyrektor tej placówki, został pokazowo ukarany za odmowę zabicia poczętego dziecka.
W tej całej sytuacji najbardziej przeraża mnie poziom agresji, jaki wykazują urzędnicy państwowi wobec tego nienarodzonego dziecka. Dyskusja toczy się wokół szpitala, jego dyrektora oraz kobiety, która czuje się poszkodowana. Niestety zupełnie zapominamy, że głównym zainteresowanym tej „afery” jest tak naprawdę dziecko.
Niezmiernie boli mnie fakt, że kolejni urzędnicy zachowują się wobec niego agresywnie i odnoszą się niemalże z nienawiścią do niego. Szukają jakiegoś haczyka, żeby pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy tego maleństwa nie zabili.
To wszystko budzi moją bardzo smutną refleksję na temat stanu państwa i tego, kto nami rządzi. W tym procederze przodują ministrowie Arłukowicz i Neumann. Przeraża mnie sposób, w jaki ci panowie traktują prof. Chazana za to, że nie zrobił temu dziecku krzywdy. Ministerstwem Zdrowia kierują ludzie szykanujący człowieka, który nie zabił swojego pacjenta. To jest bardzo przykry wniosek.
Obecnie prof. Chazan i pracownicy Szpitala im. Świętej Rodziny potrzebują naszego wsparcia. Ten szpital jest naprawdę dobrą placówką, która nadal chce się rozwijać, aby jeszcze lepiej służyć swoim pacjentom. Chociażby w niedługim czasie miał tam zostać otwarty dom narodzin. Nakładanie kary finansowej na placówkę, która zamierza realizować projekty mające dodatkowo ulepszyć opiekę, jest uderzeniem w dobro samych pacjentów.
To wszystko pokazuje, że ideologiczne zacietrzewienie urzędników państwowych powoduje tylko i wyłącznie to, że swoimi działaniami robią krzywdę kobietom i dzieciom.
Kaja Godek