Najbiedniejsza i dyskryminowana mniejszość Pakistanu
Czwartek, 3 lipca 2014 (21:28)Wspominałem niedawno o promykach nadziei dla chrześcijan w Pakistanie, jakie się pojawiły wraz z nominacją nowych biskupów (zob. TUTAJ).
To wielkie wzmocnienie dla uciskanej wspólnoty, tym bardziej że Kościół musi stawić czoła wielu wyzwaniom. A tych nie brakuje. Władze kraju próbują aktualnie przeciwdziałać nielegalnej ucieczce tysiącom chrześcijan, szukającym szansy na lepsze życie. Setki osób szukają azylu na Sri Lance. Innymi państwami, do których chcą uciekać prześladowani, są Indie, Malezja, Singapur, Tajlandia i Hongkong. Wszędzie, byle dalej od ideologii zła i od braku perspektyw na przyszłość. Rząd udaremnił właśnie wylot ponad tysiącu chrześcijanom. Cofnięto ich z lotnisk w Islamabadzie, Karachi oraz Lahore. A to zaledwie pierwszy krok do masowego exodusu chrześcijan, powiedział dyrektor World Vision in Progress Farrukh H. Saif, organizacji broniącej praw człowieka.
Mniejszość chrześcijańska w Pakistanie (mniej niż 3 proc. populacji) jest jedną z najbiedniejszych i najbardziej bezbronnych grup w kraju. Naśladowcy Chrystusa cierpią z powodu dużej nietolerancji i prześladowań. Ogromna bieda zmusza chrześcijanki do pracy jako służące, przez co doświadczają przemocy, prześladowań, są zmuszane do przejścia na islam, a czasem, niestety, również gwałcone i mordowane.
Każdego roku w Pakistanie około 700 dziewcząt w wieku od 12 do 25 lat jest uprowadzanych, zmuszanych do małżeństwa z porywaczami i przejścia na islam. W wielu przypadkach ofiary muszą również zaświadczyć, że zmieniły wiarę z własnej woli, co pozwala sprawcom uniknąć odpowiedzialności karnej. Kiedy przypadki zmuszania do małżeństw i zmiany wiary zostają zgłoszone, policja okazuje jawne lekceważenie dla zasad sprawiedliwości. A jeśli już sprawa trafi do sądu, to w czasie trwania postępowania pokrzywdzona dziewczyna pozostaje „pod opieką” swoich oprawców.
Pod koniec kwietnia ojciec młodej dziewczyny zgłosił na policję napaść na swoją córkę. Jego córka, Maria Sarfaz, była gwałcona przez trzy dni. Tak jak w podobnych przypadkach, napastnicy próbują zmusić rodzinę do wycofania zeznań. Rodzina została ostrzeżona, że jeśli nie zastosują się do zaleceń, to wszystkie domy chrześcijan w miastach Distt i Sheikupora zostaną spalone.
Po niedawnej wizycie w Pakistanie kanadyjski ambasador do spraw wolności religijnej Andrew Bennett oświadczył: „Jesteśmy zaniepokojeni powtarzającymi się przypadkami przemocy na tle religijnym i bezwzględnym lekceważeniem przez ekstremistów prawa jednostki dowolnego wyznania do praktykowania swojej religii w pokoju i bezpieczeństwie”.
Innym bolesnym doznaniem dla wyznawców Chrystusa jest stałe życie pod presją i zmuszanie ich do konwersji na islam. Doświadczył tego m.in. Jabar Masih z dzielnicy Nahla w Lahore. Ekstremiści postawili mu ultimatum: – Jeśli nie przyjmiesz islamu, nie będziesz mógł dalej prowadzić swojego biznesu. Jabar sprzedawał w swojej garkuchni gotowany ryż. Nie chcąc razić muzułmanów, prowadził swój niewielki interes w dzielnicy chrześcijańskiej. Niestety, każda przedsiębiorczość chrześcijan spotyka się z wrogością i nienawiścią.
Organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan zachęca do modlitwy za chrześcijanki w Pakistanie, które doświadczają przeróżnych okrucieństw, jak również za tych, którzy dopuszczają się tych okropnych czynów, aby Bóg przyprowadził do ich do opamiętania, aby doświadczyli Jego przebaczenia.
Tomasz M. Korczyński