Pokazowa kara dla prof. Chazana
Czwartek, 3 lipca 2014 (17:13)70 tys. złotych kary będzie musiał zapłacić warszawski Szpital im. Świętej Rodziny kierowany przez prof. Bogdana Chazana za odmówienie zabicia poczętego dziecka.
Kara, o której poinformował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, to efekt kontroli przeprowadzonej przez Narodowy Fundusz Zdrowia w warszawskiej placówce. Szef resortu zdrowia podał, że kontrola krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii wykazała m.in., że u pacjentki z ciążą wysokiego ryzyka nie wykazano należytej staranności w zakresie oceny badań USG.
Rzecznik mazowieckiego oddziału NFZ Andrzej Troszyński powiedział, że mazowiecki NFZ skierował już do szpitala im. Świętej Rodziny wystąpienie pokontrolne z „zaleceniami i uwagami”. – Szpital ma siedem dni na odniesienie się do tego dokumentu – powiedział Troszyński, nie ujawniając szczegółów wystąpienia.
Minister zdrowia w czasie spotkania z dziennikarzami wyjaśnił także, że wnioski z kontroli szpitala zostały przekazane prokuraturze.
Pod koniec czerwca pojawiły się też pierwsze wnioski z kontroli prowadzonej w szpitalu przez Rzecznika Praw Pacjenta. Stwierdzono wówczas naruszenie prawa pacjentki do informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu wobec orzeczenia lub opinii lekarskiej, o których mowa w przepisach ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny nie wyraził zgody na dokonanie aborcji dziecka, u którego zdiagnozowano nieuleczalne wady rozwojowe. Profesor nie wskazał także innego lekarza, który wykonałby aborcję, ponieważ – jak sam tłumaczy – nie dysponował wiedzą na ten temat.
Decyzja prof. Chazana wywołała falę krytyki ze strony środowisk lewicowych i proaborcyjnych. Trwa nagonka medialno-polityczna na lekarza, który podtrzymuje swoją decyzję.
W obronie wybitnego ginekologa i położnika wypowiadają się zarówno środowiska lekarskie, jak i pacjenci. Lekarza bronią też internauci.
MPA