Sprawa Parafianowicza w prokuraturze
Czwartek, 3 lipca 2014 (13:23) Prokuratura otrzymała informacje z urzędu skarbowego do śledztwa dotyczącego rozmowy byłego ministra transportu Sławomira Nowaka i byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza - powiedział zastępca szefa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Paweł Nowak.Śledztwo po ujawnieniu treści nielegalnie podsłuchanej rozmowy wszczęto w sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego wiceministra finansów poprzez podjęcie niezgodnych z prawem działań w celu udaremnienia kontroli skarbowej w firmie żony Nowaka.
- Otrzymaliśmy materiały z urzędu skarbowego i prokurator będzie je analizował, potem podejmiemy bardziej szczegółowe czynności w oparciu o otrzymane i przeanalizowane informacje - powiedział Nowak.
Wcześniej informował, że do przesłuchania Parafianowicza dojdzie dopiero po przeanalizowaniu stenogramów z nagrań. Sprawa wymaga sprawdzenia, czy po nielegalnie podsłuchanej rozmowie doszło do jakichś działań, które uprawdopodobniałyby zamiar przekroczenia uprawnień.
Stenogramy nagrań są opracowywane w ABW. Rzecznik Agencji Maciej Karczyński nie chciał powiedzieć, kiedy będą one gotowe. - Opracowanie jednej minuty nagrania, to od 45 minut do godziny pracy w zależności od jakości dźwięku i przebiegu rozmowy - zaznaczył.
Wiceszef praskiej prokuratury okręgowej powiedział, że w śledztwie dotyczącym nielegalnych podsłuchów opublikowanych przez „Wprost” trwają intensywne czynności, ale prokuratura nie informuje o nich mediów.
Zaznaczył, że prokuratura otrzymała zażalenia na czynności w redakcji „Wprost” i na zastosowanie kaucji miliona złotych wobec Marka Falenty i opracowuje swoje stanowiska w tych sprawach. - Zażalenia są opracowywane - przygotowywane są stanowiska prokuratora referenta. Gdy to zostanie ukończone, zostaną przekazane do sądu - powiedział.
Według prokuratury, mogło dojść do przestępstw płatnej protekcji i przekroczenia uprawnień przez urzędnika publicznego - Parafianowicz miał mówić, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. Przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego zagrożone jest karą do 3 lat więzienia, a za płatną protekcję, czyli podjęcie się załatwienia określonej sprawy, grozi kara do 8 lat więzienia.
MM, PAP