• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Upada najwięcej firm usługowych

Środa, 2 lipca 2014 (10:46)

W czerwcu ogłosiło upadłość 76 firm – wynika z najnowszego raportu Euler Hermes Collections, która przeanalizowała sytuację polskich firm w kontekście bankructw. Rok temu w czerwcu było 85 takich ogłoszeń.

Opublikowane w czerwcu orzeczenia o upadłości dotyczyły firm mających zsumowany ostatni znany obrót na poziomie ok. 720 mln zł, a zatrudniały one razem ok. 1,9 tys. osób.

– Warto zauważyć, że chociaż liczba opublikowanych oficjalnie upadłości jest niższa niż w roku ubiegłym (obecnie o blisko 14 proc.), to ogólnie tempo poprawy nie jest już tak duże jak w samym pierwszym kwartale, gdy spadek liczby ogłaszanych upadłości w porównaniu z rokiem 2013 wynosił nawet ponad 20 proc. – podkreśla Maciej Harczuk, prezes zarządu Euler Hermes Collections, spółki z Grupy Allianz, który dodaje, że w 2014 roku spodziewana upadłość w stosunku do roku ubiegłego będzie niższa o 10 procent.

Widoczne problemy firm usługowych wynikają z tego, że Polacy zaczynają oszczędzać, a w każdym razie nie wydają na usługi tyle samo, ile kilka lat temu. – Przede wszystkim widać problemy sektora hotelarsko-gastronomicznego, którego dotyczyło osiem opublikowanych w czerwcu upadłości – wyjaśnił Michał Modrzejewski, dyrektor w Dziale Analiz Branżowych Euler Hermes Collections, spółki z Grupy Allianz.

Jak się jednak okazuje, mimo że inwestycje mieszkaniowe ruszyły, to upadają firmy związane z rynkiem nieruchomości.

– Mniejsze podmioty, a nawet te silne na lokalnym rynku (np. dolnośląskim) mają problemy ze zrestrukturyzowaniem swojej działalności, refinansowaniem zadłużenia, nie mówiąc już o rozpoczynaniu nowych inwestycji. Wzrost na rynku mieszkaniowym jest faktem, ale nie jest to jeszcze hossa porównywalna do lat 2008-2009, obecnie korzystają na niej najsilniejsze finansowo podmioty – zauważa Michał Modrzejewski, dyrektor w Dziale Analiz Branżowych Euler Hermes Collections, spółki z Grupy Allianz.

W branży spożywczej problemy, o których świadczą publikowane upadłości, mają producenci i dystrybutorzy nabiału oraz wyrobów zbożowych, a nie branża mięsna. Problemy dotykają jednak firm nastawionych na eksport wyrobów inwestycyjnych – maszyn, części i konstrukcji, na co jednak ma wpływ sytuacja za granicą. Przypomnijmy, jakie perspektywy panują na głównych rynkach – mówiąc nie o wzroście tamtejszego PKB, ale o bezpośrednio przekładającej się na wyniki polskich eksporterów kondycji tamtejszych przedsiębiorców.

W czerwcu wzrosła liczba upadłości w Polsce Południowo-Wschodniej. W województwie lubelskim problemy dotknęły firm produkcyjnych i budowlanych, natomiast w województwie małopolskim większej ich liczbie towarzyszy także zróżnicowanie profilu upadających firm (o m.in. także firmy handlowe).

MM