Cel: obrona rodziny
Wtorek, 1 lipca 2014 (21:35)Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego nowej kadencji został Martin Schulz. Stało się tak, jak wszyscy przewidywali, a mianowicie dwie największe frakcje polityczne w PE, czyli Europejska Partia Ludowa oraz Grupa Socjalistów i Demokratów, dokonały zakulisowych ustaleń. W ich wyniku już w pierwszym głosowaniu przewodniczącym PE został ponownie Schulz. Kandydatem mojej grupy, czyli Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, był Sajjad Karim, który uzyskał ponad 100 głosów. Jest to dobry wynik, więcej niż liczy nasze ugrupowanie, ale niestety w tym starciu nie miał szans.
Niestety, ludzie o poglądach lewicowych, czy wręcz lewackich, według mnie wiodą obecnie prym w Parlamencie Europejskim. Przy pomocy Europejskiej Partii Ludowej wprowadzają takie rozwiązania, z którymi my absolutnie nie chcemy się pogodzić. I właśnie to oceniam jako największy problem europarlamentu i europejskiego ustawodawstwa.
Przed politykami prawicy zasiadającymi w PE stoi cały szereg zadań, które można podzielić na różne grupy. Wśród nich są takie, które mają charakter ochrony interesu naszego kraju – myślę tutaj o sprawach energetycznych i związanych z nimi sprawach klimatycznych.
Kolejnym ważnym przedsięwzięciem jest ochrona naszego społeczeństwa przed ideologicznymi wpływami z Unii Europejskiej. Musimy przeciwdziałać silnym lewackim trendom, które ostatnio są tutaj tak dominujące. Chcemy zbudować europejską politykę prorodzinną, aby chronić tradycyjną rodzinę. To są trudne do realizacji zadania, ponieważ największe ugrupowanie w PE – Europejska Partia Ludowa – niestety popiera te lewackie idee.
Dzisiejsze obrady rozpoczęły się wykonaniem „Ody do radości” Ludwiga van Beethovena. Z szacunkiem wysłuchałem tego klasycznego utworu na siedząco, gdyż nie uznałem za konieczne przyjąć postawę na baczność. Ta postawa jest zarezerwowana dla hymnów, a ten utwór zdecydowanie nim nie jest.
Andrzej Duda