• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Śmiertelne żniwo

Poniedziałek, 30 czerwca 2014 (02:00)

Kolejni ukraińscy żołnierze zginęli od kul prorosyjskich separatystów.

– Pięciu żołnierzy ukraińskich zginęło, a co najmniej siedemnastu odniosło obrażenia w ciągu ostatniej doby na wschodzie kraju – poinformował rzecznik sztabu ukraińskich sił antyterrorystycznych Ołeksij Dmytraszkiwskyj.

Separatyści, lekceważąc zawieszenie broni, do dziesięciu razy ostrzelali posterunki armii ukraińskiej. – Separatyści kilkakrotnie ostrzelali z moździerzy posterunek w pobliżu Słowiańska. W starciu zginęło trzech żołnierzy, a czterech odniosło obrażenia. Potem separatyści dokonali podstępnego ataku na kolumnę zabezpieczenia logistycznego w obwodzie ługańskim. Podczas starcia zginęło dwóch żołnierzy ukraińskich, a ośmiu zostało rannych – poinformował Dmytraszkiwskyj.

Ukraińskie ministerstwo obrony napisało w oświadczeniu, że mimo zawieszenia broni separatyści ignorują pokojowy plan stabilizacji sytuacji na wschodzie państwa i są kontynuowane ataki na siły antyterrorystyczne. Według resortu, ukraińskie siły zbrojne były ostrzeliwane w okolicach Słowiańska, Dmytrowki, Dubrowki, wioski Krywa Łuka i Kramatorska w obwodzie donieckim oraz koło Czerwonopartyzańska w obwodzie ługańskim.

W związku z tym część mediów i polityków w Kijowie zastanawia się, czy decyzja o przedłużeniu jednostronnego wstrzymania działań militarnych była słuszna. Pierwotny rozejm obowiązywał od 20 czerwca do 27 czerwca wieczorem. W nocy z piątku na sobotę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko przedłużył okres obowiązywania zawieszenia broni do godz. 22.00 (21.00 czasu polskiego) w poniedziałek, 30 czerwca, na co zgodziły się władze samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Jednocześnie separatyści twierdzą, że przedłużenie zawieszenia broni ma jedynie umożliwić siłom rządowym zajęcie pozycji przed atakiem na rebeliantów.

Przedłużające się wstrzymanie ognia krytykują także aktywiści Majdanu Niepodległości. Około tysiąca członków ochotniczych batalionów obrony terytorialnej „Donbas” i „Ajdar” oraz przedstawicieli Majdanu i mieszkańców Kijowa manifestowało wczoraj w pobliżu administracji prezydenta Ukrainy, żądając wprowadzenia stanu wojennego.

„W imieniu narodu Ukrainy […] zwracamy się do pana z żądaniem przerwania rozejmu, wprowadzenia stanu wojennego, wydania odpowiedniej ilości broni ochotniczym batalionom i zezwolenia im na podejmowanie działań w celu zniszczenia terrorystów” – napisano w oświadczeniu przyjętym na wiecu. Manifestanci domagali się także od prezydenta Petra Poroszenki wypełnienia przedwyborczych zobowiązań dotyczących zabezpieczenia socjalnego i ubezpieczenia na życie uczestników operacji antyterrorystycznej przeciwko separatystom.

Proszą też, by zwrócił się do państw Unii Europejskiej o wprowadzenie kolejnego etapu sankcji wobec Rosji jako agresora prowadzącego niewypowiedzianą formalnie wojnę przeciwko Ukrainie.

Przedłużenie zawieszenia broni wymuszone zostało głównie przez Unię Europejską. Bruksela przedstawiła separatystom czteropunktowe ultimatum, którego warunki mają zostać spełnione do 30 czerwca. Składają się na nie: przywrócenie kontroli władz ukraińskich nad trzema przejściami granicznymi; zawarcie porozumienia umożliwiającego OBWE monitorowanie przestrzegania rozejmu; uwolnienie zakładników, w tym obserwatorów OBWE; rozpoczęcie rzeczowych negocjacji na temat wdrażania planu pokojowego Poroszenki. Separatyści odpowiadają, że rozpoczną negocjacje pokojowe z Kijowem, jeśli siły rządowe wycofają się ze wschodnich obwodów. Odmawiają złożenia broni, dopóki ten postulat nie zostanie spełniony. Przedstawiciele promoskiewskich bojówkarzy twierdzą, że to właśnie strona rządowa nie przestrzega ustaleń pokojowych. W odpowiedzi na te zarzuty minister obrony Mychajło Kowal zapewnił, że żołnierze ściśle przestrzegają decyzji prezydenta. – Oczywiście były prowokacje, ale kontrolujemy ten proces. Realizujemy od A do Z decyzję naczelnego dowódcy, prezydenta Ukrainy – zapewnił.

Jednym z pozytywnych sygnałów jest uwolnienie czterech obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie uprowadzonych pod koniec maja przez prorosyjskich separatystów. Chodzi o grupę obserwatorów uprowadzonych 29 maja w Ługańsku na wschodzie Ukrainy. Czterech innych obserwatorów OBWE separatyści uwolnili w nocy z czwartku na piątek. Była to grupa uprowadzona przez prorosyjskich separatystów 26 maja w Doniecku.

Nowa konstytucja pomoże

W celu stabilizacji sytuacji w kraju władze w Kijowie podejmują szereg decyzji politycznych, które mają przyspieszyć ten proces. Jedną z nich jest przyjęcie nowej ustawy zasadniczej. Szef państwa wyraził przekonanie, że odnowiona konstytucja kraju umocni osnowę jedności społecznej i będzie fundamentem tworzenia nowoczesnego narodu politycznego. „Jednocześnie jednakowy sposób widzenia przez wszystkie siły polityczne i społeczne wspólnego celu oraz odpowiedzialny stosunek do rozwiązywania bieżących zadań państwa staną się rękojmią dalszego rozwoju i rozkwitu Ukrainy” – napisał Poroszenko z okazji Dnia Konstytucji.

Prezydent przypomniał, że złożył w Radzie Najwyższej, czyli parlamencie, projekt zmian w konstytucji.

Mówiąc o swoim projekcie prezydent zaznaczył też, że zostaną zlikwidowane rejonowe i obwodowe administracje państwowe, a ich kompetencje i funkcje będą przekazane komitetom wykonawczym rad rejonowych i obwodowych. Nastąpi także decentralizacja budżetowa, gdyż znaczna część ściągniętych podatków pozostanie na miejscu. – Dzięki zmianom w konstytucji po raz pierwszy więcej praw otrzyma nie prezydent czy parlament, tylko nośnik władzy – naród i organy samorządu lokalnego: rady wiejskie, miejskie, rejonowe i obwodowe – oświadczył. Zwrócił uwagę, że decentralizacja przewidziana w zmianach w konstytucji zakłada poszerzenie kompetencji społeczności lokalnych, między innymi w zakresie pamięci historycznej, tradycji kulturalnych oraz polityki językowej.

W tym samym czasie władze w Brukseli wyraziły nadzieję, że Rosja powstrzyma się od handlowych środków odwetowych wobec Ukrainy w związku z podpisaniem w zeszły piątek umowy o wolnym handlu między Unią a Ukrainą. UE zapowiedziała, że uzna takie środki za całkowicie nieuzasadnione. Unia Europejska i Ukraina podpisały umowę o wolnym handlu, która jest częścią umowy stowarzyszeniowej. Oferuje on Ukrainie otwarcie unijnego rynku poprzez stopniowe znoszenie ceł i kwot oraz poprzez harmonizację z UE prawa i norm w różnych sektorach. – UE wyraziła się jasno, że wszelkie środki handlowe przyjęte przez Rosję w odwecie wobec Ukrainy po dzisiejszym podpisaniu pozostałych części umowy stowarzyszeniowej uzna za całkowicie nieuzasadnione i niezgodne z zapisami porozumienia o wolnym handlu w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw – oświadczył rzecznik Komisji Europejskiej ds. handlu John Clancy. Z kolei niemiecka kanclerz Angela Merkel poinformowała w piątek w Brukseli, że uzgodniono z Rosją, że handlowe zapisy umowy stowarzyszeniowej nie będą na razie stosowane do czasu wyjaśnienia wątpliwości Rosji.

Łukasz Sianożęcki, PAP