• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Bezradni siatkarze

Niedziela, 29 czerwca 2014 (21:28)

Polscy siatkarze znów zawiedli. W fatalnym stylu przegrali w Teheranie z Iranem 0:3 (22:25, 20:25, 22:25) w meczu Ligi Światowej i spadli na ostatnie miejsce w tabeli grupy A.

To nie tak miało wyglądać. Iran co prawda już wcześniej zasygnalizował, że w siatkówkę grać potrafi i to więcej niż przyzwocie, ale wydawało się, że Biało-Czerwoni to jednak klasa wyżej. Może nawet dwie klasy.

Już w piątek doszło jednak do małego trzęsienia ziemi, bo nasi w pierwszym spotkaniu z tym rywalem ulegli 1:3. Dziś liczyliśmy na rewanż, skuteczny. Na dobrą grę, na walkę. Niestety, nie było ani tego, ani tego. Już po kilku minutach inauguracyjnego seta nasi przegrywali 0:4. Grali fatalnie, byli wolniejsi, mniej dynamiczni. Tak naprawdę już do końca tej partii niewiele się zmieniło, bo Polacy nawet nie zdołali złapać z rywalami kontaktu. Gdy atakowali, nabijali się na ich skuteczny blok, kiepsko zagrywali, tak sobie przyjmowali.

Na początku kolejnej odsłony wydawało się, że łatwa przegrana podziałala na naszych mobilizująco, że uderzyła w ich ego i skłoniła do walki na całego. Po kilku świetnych akcjach Polacy objęli bowiem prowadzenie 5:1 i 7:2 i wydawało się, że może być już tylko lepiej. Nie było. Iran jeszcze przed przerwą techniczną zmniejszył straty do dwóch punktów, a przed kolejną prowadził 16:14! Uksrzydleni gospodarze po chwili wygrywali 20:16, a nasi grali tak, jakby ktoś im skrzydła podciął. To musiało zakończyć się źle i zakończyło. Trzeci set od początku nie układał się po myśli podopieczych Stephane'a Antigi. Iran prowadził 5:2, 8:4 i 14:10. Polacy się poderwali, doprowadzili do remisu 19:19 i... kompletnie się pogubili. Rywale wykorzystali to bezlitośnie.

Nie mamy zatem optymistycznych wiadomości. Raz, że Polacy w Teheranie zaprezentowali bardzo słabą siatkówkę. Dwa, że ponieśli dwie porażki z rywalem, z którym jeszcze niedawno nawet nie mieli problemów. Trzy – spadli na ostatnie miejsce w tabeli grupy A. Prowadzący Włosi są poza zasięgiem, ale także Iranu nasi już nie wyprzedzą, bo tracą do niego osiem punktów. Zgromadzili ich tyle samo, co Brazylijczycy i w ostatniej kolejce fazy interkontynentalnej stoczą z nimi korespondencyjny pojedynek o awans do Final Six.

Biało-Czerwoni spotkają się raz jeszcze z Iranem, a Canarinhos z Włochami. Wszystko to trochę niepokoi w perspektywie wrześniowych mistrzostw świata. Jednak są też głosy, że nasi siatkarze znajdują się na takim etapie treningów, że siły i dynamiki obecnie może im brakować. Oby się nie mylili.


Iran – Polska 3:0 (25:22, 25:20, 25:22)

Polska: Piotr Nowakowski, Michał Winiarsi, Dawid Konarski, Andrzej Wrona, Fabian Drzyzga, Rafał Buszek, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Bociek, Łukasz Zygadło, Mateusz Mika.

Piotr Skrobisz