Mecz Kostaryka – Grecja
Niedziela, 29 czerwca 2014 (12:36)Kostaryka – Grecja to najbardziej sensacyjna para 1/8 finału mistrzostw świata w Brazylii. Awans obu drużyn do drugiej fazy jest niespodzianką, zwłaszcza w przypadku ekipy z Ameryki Środkowej.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 22.00 na stadionie w Recife. Transmisja w TVP1.
Przed turniejem chyba tylko najwięksi optymiści w Kostaryce spodziewali się takiej postawy swoich piłkarzy. Nie dość, że wygrali bardzo silną grupę D, to na dodatek w imponującym stylu, z zaledwie jedną straconą bramką. Najpierw sensacyjnie pokonali czwarty zespół poprzedniego mundialu Urugwaj 3:1, następnie wygrali z aktualnymi wicemistrzami Europy Włochami 1:0, a na koniec – mając już zapewniony awans – zremisowali z Anglikami 0:0.
– Przeszliśmy do kronik futbolu, ale wciąż są pewne rozdziały do zapisania, a my chcemy mieć szczęśliwe zakończenie – podkreślił dyrektor reprezentacji Kostaryki Adrian Gutierrez. – Wiemy, że nasz zespół ma jakiś maksymalny pułap, ale na razie wciąż go nie widzimy – dodał.
Awansując do 1/8 finału, piłkarze Kostaryki powtórzyli sukces z 1990 roku. Niewykluczone, że dzisiaj osiągną najlepszy wynik w historii – Grecja jest teoretycznie słabszym rywalem niż ci, z którymi już sobie poradzili.
– Byliśmy kopciuszkiem, a teraz jesteśmy faworytem. Zaczęto przed nami czuć respekt, zasłużyliśmy na to – podkreślił obrońca reprezentacji Kostaryki Michael Umana.
Podobnie traktowano wcześniej Grecję, która nigdy dotychczas nie awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata. Początek turnieju w Brazylii też nie zapowiadał innego scenariusza. Podopieczni Fernando Santosa przegrali w grupie C z Kolumbią 0:3, a w kolejnym spotkaniu – z Japonią – od 38. minuty musieli grać w dziesiątkę. Mimo osłabienia zdołali utrzymać bezbramkowy remis, a w ostatnim meczu pokonali Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1, strzelając gola w doliczonym czasie z rzutu karnego (Georgios Samaras).
Grecy są jedynym zespołem, który awansował do drugiej fazy turnieju z ujemnym bilansem bramek (2-4). Strzelili także najmniej goli spośród 16 uczestników 1/8 finału. Z kolei Kostaryka straciła ich najmniej, podobnie jak Belgia i Meksyk – tylko jednego.
– Taktyka naszego zespołu jest taka sama w każdym spotkaniu. Pozostać szczelnym, mocnym w defensywie i groźnym w ataku. Błędem jest myśleć, że każda drużyna powinna grać jak Brazylia lub Barcelona. Oni mają właściwości do takiego stylu. A my jesteśmy Grecją – zaznaczył trener Fernando Santos.
Piłkarze Hellady zdają sobie sprawę, że mimo awansu z grupy wciąż są notowani nisko w brazylijskim mundialu. – Na tym etapie turnieju każdy uważa się za przeciwnika lepszego od nas – przyznał pomocnik Lazaros Christodoulopoulos.
Z drugiej strony Kostaryka to teoretycznie najłatwiejszy rywal, na jakiego mogli trafić w 1/8 finału. – Oczywiście, wolę Kostarykę niż jakikolwiek inny zespół. Pamiętajmy jednak, że piłkarze tej reprezentacji dokonali w Brazylii niesamowitych rzeczy – dodał Christodoulopoulos. To będzie pierwsze w historii spotkanie obu drużyn.
MPA, PAP