• Środa, 21 lutego 2018

    imieniny: Piotra, Eleonory, Fortunata

Niezbędny jest wzrost płac

Piątek, 1 czerwca 2012 (14:21)

Minimalne wynagrodzenie na poziomie 1626 zł, odmrożenie płac w sferze budżetowej oraz ich wzrost o 9 proc. - to jedynie wybrane propozycje NSZZ „Solidarność” w sprawie wzrostu wynagrodzeń w 2013 roku.


W czasie obrad Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „S” przyjęło stanowisko w sprawie propozycji wzrostu wynagrodzeń oraz emerytur i rent w 2013 roku. Decyzja jest zgodna z przedstawionymi przez rząd prognozami wzrostu PBK oraz inflacji.

Związkowcy domagają się m.in.: wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie nie mniejszym niż 9 proc., wzrostu minimalnego wynagrodzenia na poziomie nie mniejszym niż 8,4 proc. (1626 zł), wzrostu emerytur i rent na poziomie nie mniejszym niż prognozowana stopa inflacji na 2013 r. (2,7 proc.) plus 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w roku 2012.


Zdaniem „Solidarności”, nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynosić nie mniej niż 5,6 procent. Jak przypominają związkowcy, od 2007 r. prognozowane przez rząd wskaźniki cen towarów i usług znacząco różnią się od rzeczywistego wzrostu inflacji. „W 2011 r. zakładano inflację na poziomie 2,3 proc., a na koniec roku wynosiła ona aż 4,3 proc. Podobnie jest w tym roku. W ustawie budżetowej zakładano inflację na poziomie 2,8 proc., a już teraz Ministerstwo Finansów przewiduje, że inflacja na koniec roku będzie nie mniejsza niż 4 proc.” – wyjaśnia „Solidarność”. - To oznacza, że wzrost płac w wielu sektorach gospodarki nie nadąża za inflacją. Wzrastają koszty utrzymania mieszkań czy ceny żywności. To największa część domowych budżetów. Wydaje się, że w przyszłym roku prognozowana i rzeczywista inflacja również będą się różnić. Niestety na niekorzyść pracowników – tłumaczy Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność” odpowiedzialny za dialog społeczny.

Izabela Kozłowska